Prowork także współpracuje z Au Pair Care, nie wiem jak z InterExchange - chyba nie :S.
Ma siedzibę w San Francisco.
Poszukiwania rodziny i wyszukiwania au pair prowadzone są za pomocą au pair roomu ( jeśli nie wiesz co to-> KLIK), co jest bardzo pomocne! Opinie na temat tej agencji są pozytywne. Szkolenie, które odbywa się po przyjeździe do Stanów jest w New Jersey.
Jeśli wybierzesz tę agencję musisz dopłacić 100$ ( na transport lotnisko-hotel i hotel-lotnisko) - bus/autobus.
edit: Dodatkowo dostajemy promocje od APC.
Należy uzupełnić room do 31 marca a wycieczka do NYC będzie gratis! Super, co?:D
edit: Dodatkowo dostajemy promocje od APC.
Należy uzupełnić room do 31 marca a wycieczka do NYC będzie gratis! Super, co?:D
InterExchange
Proponują nam także wyjazdy na Camp America/ Work and travel itp.
Z siedzibą w Nowym Jorku, gdzie także odbywają się szkolenia ( Manhattan ).
Ta agencja dopiero wprowadza system roomu, więc przyszłe operki, które już złożyły aplikację lub będą składać będą mogły już wygodnie korzystać z roomu.
Opinie na temat tej agencji nie są już takie kolorowe, są nieco gorsze. Głownie ze względu na to, że długo szuka się rodziny. Tutaj nie dopłacamy pieniążków ( Tak jak w APC 100$), w tej agencji musimy wziąć ze sobą pieniążki i na miejscu się płaci za transport - podejrzewam, że podobna kwota :D.
Osoby wyjeżdżające z tej agencji dostaną szczegółową rozpiskę co do transportu, będzie na nich czekał busik/autobus, ale można samemu skorzystać z taxówki itp.
Hm... i ja uważam, że nie ważne jaka agencja, bo w każdej agencji można trafić na ' niefajne' rodzinki, w każdej agencji może zdarzyć się 'wpadka', prawda?;>
Operka korzystając z tych agencji płaci 750 zł lub w promocji 500-550zł ( nie wliczając opłat transportu)
także to nie są duże koszty ( i jeśli pośrednikiem tych agencji będzie Gawo)
Dużo większe koszty ponoszą rodziny szukające operek.
Jeśli macie jeszcze jakieś info o tych agencjach, to piszcie ja je tutaj dopiszę :)
Aha nie wiem czy wiecie, że obowiązkiem jednego z host rodziców jest pozostanie 3 dni w domu po Twoim przylocie, aby zapoznać Cię ze wszystkim itd. No... Taka zasada ;x
Swoją drogą to istotną rzeczą, jest różnica między angielskim a amerykańskim.
Opowiem nawet małą anegdotkę, którą opowiedziała mi au pairka.
Owa operka odrabiała lekcje ze swoim host dzieckiem. Dziecko pisało ołówkiem i popełniło błąd.
Operka jako porządna opiekunka, starsza siostra, niania (jak kto woli) albo...
Operka jak to porządna operka szybko zareagowała :)
i powiedziała dziecku, żeby podało jej RUBBER, no przecież trzeba błąd wymazać, prawda?:)
Dziewczynka zrobiła wielkie oczy, zawstydziła się, parsknęła kilka słów.
Operka oczywiście nie miała pojęcia o co chodzi i opowiedziała całą historię host tacie.
Host dad oczywiście uśmiał się i wytłumaczył, że w USA rubber oznacza gumkę...
ale prezerwatywę, kondoma, tak potoczne, młodzieżowym slangiem jak u nas GUMKA :DDD
Dlatego myślę, że warto zajrzeć do stronek,
gdzie są wypisane różnice słówek, żeby nie palnąć gafy :)
Kilka stronek z słówkami:
Proponują nam także wyjazdy na Camp America/ Work and travel itp.
Z siedzibą w Nowym Jorku, gdzie także odbywają się szkolenia ( Manhattan ).
Ta agencja dopiero wprowadza system roomu, więc przyszłe operki, które już złożyły aplikację lub będą składać będą mogły już wygodnie korzystać z roomu.
Opinie na temat tej agencji nie są już takie kolorowe, są nieco gorsze. Głownie ze względu na to, że długo szuka się rodziny. Tutaj nie dopłacamy pieniążków ( Tak jak w APC 100$), w tej agencji musimy wziąć ze sobą pieniążki i na miejscu się płaci za transport - podejrzewam, że podobna kwota :D.
Osoby wyjeżdżające z tej agencji dostaną szczegółową rozpiskę co do transportu, będzie na nich czekał busik/autobus, ale można samemu skorzystać z taxówki itp.
Hm... i ja uważam, że nie ważne jaka agencja, bo w każdej agencji można trafić na ' niefajne' rodzinki, w każdej agencji może zdarzyć się 'wpadka', prawda?;>
Operka korzystając z tych agencji płaci 750 zł lub w promocji 500-550zł ( nie wliczając opłat transportu)
także to nie są duże koszty ( i jeśli pośrednikiem tych agencji będzie Gawo)
Dużo większe koszty ponoszą rodziny szukające operek.
Jeśli macie jeszcze jakieś info o tych agencjach, to piszcie ja je tutaj dopiszę :)
Aha nie wiem czy wiecie, że obowiązkiem jednego z host rodziców jest pozostanie 3 dni w domu po Twoim przylocie, aby zapoznać Cię ze wszystkim itd. No... Taka zasada ;x
AMERYKAŃSKI A ANGIELSKI
Swoją drogą to istotną rzeczą, jest różnica między angielskim a amerykańskim.
Opowiem nawet małą anegdotkę, którą opowiedziała mi au pairka.
Owa operka odrabiała lekcje ze swoim host dzieckiem. Dziecko pisało ołówkiem i popełniło błąd.
Operka jako porządna opiekunka, starsza siostra, niania (jak kto woli) albo...
Operka jak to porządna operka szybko zareagowała :)
i powiedziała dziecku, żeby podało jej RUBBER, no przecież trzeba błąd wymazać, prawda?:)
Dziewczynka zrobiła wielkie oczy, zawstydziła się, parsknęła kilka słów.
Operka oczywiście nie miała pojęcia o co chodzi i opowiedziała całą historię host tacie.
Host dad oczywiście uśmiał się i wytłumaczył, że w USA rubber oznacza gumkę...
ale prezerwatywę, kondoma, tak potoczne, młodzieżowym slangiem jak u nas GUMKA :DDD
Dlatego myślę, że warto zajrzeć do stronek,
gdzie są wypisane różnice słówek, żeby nie palnąć gafy :)
Kilka stronek z słówkami:
angielski.nauczaj ~ t4tw ~ wikipedia
No i słyszałam, że w Ameryce nie używa się słówka "toilet",
po prostu dla nich to zabawne i od razu wiedzą, że jesteś z Europy :D
Wczoraj dawno nie miałam takiego miłego dnia!
Zaliczyłam Historię Sztuki; pogadałam z koleżankami, z którymi dawno nie gadałam;
dowiedziałam się, że moje prawko jest już do odebrania
i kiedy oznajmiłam to mamie w autobusie
i kiedy oznajmiłam to mamie w autobusie
przez telefon, chyba z 5 ludzi popatrzyło szybko na mnie;
nieznajomy pan w autobusie w śmieszny sposób mnie zaczepił kiedy miałam słuchawki na uszach,
bo chciał mi pogratulować prawka :D;
nieznajomy pan w autobusie w śmieszny sposób mnie zaczepił kiedy miałam słuchawki na uszach,
bo chciał mi pogratulować prawka :D;
pan w sklepie pogratulował prawka i jak zawsze pożartowałam z nim
Zobaczyłam też złą/smutną Panią, która pracowała na dziale mięsnym,
po chwili starsza Pani dała jej cukierka i sprzedawczyni momentalnie rozpromieniała,
uśmiechnęła się i była już miła dla klientów.
To jest jeden z najlepszych widoków!
uśmiechnęła się i była już miła dla klientów.
To jest jeden z najlepszych widoków!
Uwielbiam to robić. Uwielbiam uśmiechać się do ludzi, którzy mają krzywe miny, są źli.
Uwielbiam patrzeć jak w ten sposób rozpromieniają się, uśmiechają się, to cudowne uczucie!
I po chwili inny Pan z drugiego sklepu zapytał się czy dalej ubolewam nad moim straconym 10 zł, żartowaliśmy, gadaliśmy, znowu miło :)
A historia sprzed 2 dni z moim 10zł wyglądała tak:
Po 5 minutach wróciłam znowu do sklepu i zapytałam owego Pana czy widział może 10 zł, bo zgubiłam...
"Tak, tak widziałem, ale jakaś Pani je znalazła i... sobie wzięła"
Moja mina -,-.
Mojej siostra na to: "frajer, frajer" :D
Tym bardziej, że chciałam kupić czekoladki mojemu mężczyźnie i z niespodzianki nici :C
To byli otwarci ludzie!
Chciałabym, aby większość z nas była taka, nie mniejszość.
Abyśmy uśmiechali się do siebie na ulicy,
pytali 'co się stało?' jeśli zobaczymy łzy na czyimś policzku.
pytali 'co się stało?' jeśli zobaczymy łzy na czyimś policzku.
Po prostu rozmawiali...
Poznałam ten smak na południe i na zachód od Polski i strasznie mi tego brak.
Nie jedną łzę wylałam właśnie dlatego, że musiałam wracać z tego cudownego, otwartego państwa.
Otwartość - Pozdrawiam, Polecam Agnieszka A.

A ja właśnie słyszałam wiele negatywnego na temat AUCare. Aczkolwiek, sądzę iż trzeba samemu się przekonać jak jest naprawdę.
OdpowiedzUsuńa ja nic nie slyszalam zlego o APC .. czytalam natomisat duzo gorsze opinie o IE.. i juz w ogole mnie przeraza ta mysl gdybym jechala z IE ze musze placic na lotnisku .. pewnie bym czegos zapomniala albo wsiadla nie tam gdzie trzeba.. dlatego raczej wole APC..
OdpowiedzUsuńA wiecie jak to jest z Cultural Care? Czy ono się pod coś podczepia w Ameryce?
OdpowiedzUsuńNie, CC nie współpracuje z nikim innym :)
OdpowiedzUsuńJa też nie słyszałam nic złego o APC, ale tak jak piszesz Marta - każdy ma swoją historie i każdy sam musi się przekonać :)
Tośka, wszystko jest pięknie, dokładnie opisane, więc byś się nie zgubiła :D Przecież nikt nie zostawi takich biednych europejek w wielkim NYC! :P