środa, 20 czerwca 2012

Poważna decyzja. Wągry? Ciekawostka wizowa.

Dziewczyny!
Tak sobie pomyślałam, że może dam tutaj mój super przepis, który znalazłam kiedyś gdzieś i stosowałam przez długi okres.
Przepis na znienawidzone wągry!

Samo to słowo budzi we mnie wstręt i obrzydzenie ;x
Przepis jest tak łatwy, że nawet ja, jako leniwa osoba zrobiłam go :)
łyżeczka żelatyny + łyżeczka mleka = mikrofala na 10 sekund
i gotowe!
Nakładamy na nosek czy brodę i zostawiamy dopóki maseczka nie wyschnie, około 8-12 minut
ściągamy ją jak plastry na nogi i gotowe!
Pod naszą skórą nie mieszkają już czarne, brzydkie "istoty"!
Bleeeh
Konieeeec
kooonieec obrzydlistwa :)

***


Moje idolki, operki-idolki coś wymiękły.
Mianowicie, jak wiecie już nikt tak często nie pisze o swoich podbojach w Stanach, o matchach jakie mają.
Nawet jedna idolka wróciła do Polski...

Szkoda!
Wielka szkoda!
Bo zawsze czytałam blogi operek z wielkim zaciekawieniem :<
Wiem, że ciężko znaleźć czas.
Dzieci, sprzątanie, dzieci, przyjaciele, dzieci, zakupy, dzieci, callage, dzieci, sprzątanie i przyjaciele
Chyba tak to wygląda?

Szkoda, że większość operek jeździ samochodami,
bo tak to można na telefonie pisać notki jak się jedzie busem czy metrem :D


A tak serio...

Dziś mija rok odkąd jestem z moim chłopakiem.
Wczoraj powiedział, że mogę jechać i że będzie *czekał na mnie.
Wierzę w nas, wierzę w to, że może przyjechać na wakacje do Stanów albo i na dłużej - na co będę go namawiać.
Choć jest stanowczy...
"Nie chce tam jechać, byłem już tam... Wiem, że spędzę tam życie, ale jak się ustatkuję, nie chcę spędzać tam młodości..."
bo chciałabym, żeby przyjechał do mnie w połowie mojego auperowego roku, na kilka miesięcy.

Tak czy siak, nie zadręczając was miłosnymi sprawami.

Zdecydowałam, że...


JADĘ.

Nie jestem pewna kiedy, czy to może będzie styczeń?
A może listopad?
Mam już room, wszystko załatwione, ale potrzebuje jeszcze trochę czasu :)

Mogę powiedzieć śmiało:
Do zobaczenia w USA!


* Wiem, co to znaczy i zdaję sobie sprawę z tego, że różnie to bywa...


***
Co do ciekawostki wizowej, to z pewnością wiecie jakie "dziwne" są tam pytania zadawane...
m.in.:
Czy należysz do plemienia, partyzantki
Czy celem Twojego przyjazdu do USA jest prostytucja, terroryzm

Czy brałeś udział w torturowaniu kogoś, angażowaniu dzieci do wojen, zmuszaniu kogoś do oddania organów?
 Po przebrnięciu przez długi formularz umawiamy się na skanowanie odcisków palców 
i rozmowę z konsulem w Krakowie lub Warszawie.
 Paszport z wizą wraca do nas kurierem, z włożoną informacją o polskich ambasadach, w razie gdybyśmy zostali aresztowani. 



Po takich pytaniach to nie wiadomo czy płakać czy się śmiać ;x

Życzę powodzenia tym którzy niedługo wylatują i piszcie jak najwięcej notek!


", "

8 komentarzy:

  1. aż sobie wypróbuje twój specyfik!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej znów ktoś wrócił? Kto? :<

    OdpowiedzUsuń
  3. dobra decyzja, że jedziesz!
    A sposób na wągry zaraz wyprobuje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz po prostu czas na ciebie żebyś wyjechała i pisała dużo postów ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. no szkoda, że mało piszą też lubię poczytać o tych Waszych przygodach, życzę powodzenia w realizacji marzeń:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciężka ta miłość :( ale jak prawdziwa to wszystko zwycięży! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zamierzam pisac :D popularna? Hmm z bloga czy z forum? Nie kojarze niestety wcale :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie odkryłam, że jak odpowiem na czyjś komentarz u siebie to ta osoba nie dostaje info o tym hahahah więc kiedyś odpisywałam tak na twoje zaoytanie czemu po ang "Hmmm, skąd się wziął chyba stąd, że stwierdziłam że w ten sposób szerszy krąg moich znajomych będzie miał do informacji na nim w miarę łatwy dostęp. no bo jednak częściej spotkasz polaka znającego angielski niż obcokrajowca znającego polski. Poza tym chciałam by moi hości wiedzieli co o nich pisze :) ...a maseczkę wypróbuję już dziś!"

    nie mniej jednak jak widać teraz- mój blog ewaluował i jest dwujęzyczny hihi ;D

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Podpiszesz się? :)