Co do mojego matchu.
Umówiłam się z Nancy na skype.
W sobotę o 17 ( tydzień temu ) jadę samochodem i nagle dzwoni do mnie prywatny numer.
Odbieram z niepokojniem iii...
Sobota była dla mnie nerwowym dniem, wiele się działo.
Kiedy dzwoniła Nancy właśnie jechałam do szpitala do mojej siostry...
Także miałam 'usprawiedliwienie', dlaczego nie ma mnie teraz na skype.
Kompletnie zawaliłam, ale pogadałyśmy trochę.
Przejęła się moją siostrą i uzgodniłyśmy, że pogadamy w ciągu tygodnia.
Napisała maila, odpisała, ale potem cisza.
Po kilku dniach napisała, że znalazła au pair, że mnie przeprasza, że nie chodzi o mnie ( jako osobę ),
tamta au pair miała większe doświadczenie bla bla bla
chyba było jej głupio pisać tego maila.
Nie ma czemu, wiadomo każdy chce znaleźć dla siebie kogoś najlepszego ( najlepszą rodzinę i au pair ).
Właściwie to nawet się ucieszyłam, bo nie byłam przekonana do wsi oddalonej o 55km od Chicago :)
Nie chcę patrzeć tylko na lokalizację, ale to był taki plusik.
No to tyle!
Jakiś czas temu Pani z Gawo piała mi, że moim z większych minusów jest mój wiek.
Dwa dni temu cyferka się ruszyła, teraz w roomie widnieje piękna 19. :)
Do dzieła!
A właściwie czekamy dalej.
Cierpliwości :)
+ ta cała ta HF z Nancy na czele jest dalej na moim roomie! Mimo, że 3 dni temu napisała mi tego 'kończącego" maila ;x
Umówiłam się z Nancy na skype.
W sobotę o 17 ( tydzień temu ) jadę samochodem i nagle dzwoni do mnie prywatny numer.
Odbieram z niepokojniem iii...
To Nancy!
!@#$%^^^&&!!AAA
Sobota była dla mnie nerwowym dniem, wiele się działo.
Kiedy dzwoniła Nancy właśnie jechałam do szpitala do mojej siostry...
Także miałam 'usprawiedliwienie', dlaczego nie ma mnie teraz na skype.
Kompletnie zawaliłam, ale pogadałyśmy trochę.
Przejęła się moją siostrą i uzgodniłyśmy, że pogadamy w ciągu tygodnia.
Napisała maila, odpisała, ale potem cisza.
Po kilku dniach napisała, że znalazła au pair, że mnie przeprasza, że nie chodzi o mnie ( jako osobę ),
tamta au pair miała większe doświadczenie bla bla bla
chyba było jej głupio pisać tego maila.
Nie ma czemu, wiadomo każdy chce znaleźć dla siebie kogoś najlepszego ( najlepszą rodzinę i au pair ).
Właściwie to nawet się ucieszyłam, bo nie byłam przekonana do wsi oddalonej o 55km od Chicago :)
Nie chcę patrzeć tylko na lokalizację, ale to był taki plusik.
No to tyle!
Jakiś czas temu Pani z Gawo piała mi, że moim z większych minusów jest mój wiek.
Dwa dni temu cyferka się ruszyła, teraz w roomie widnieje piękna 19. :)
Do dzieła!
A właściwie czekamy dalej.
Cierpliwości :)
+ ta cała ta HF z Nancy na czele jest dalej na moim roomie! Mimo, że 3 dni temu napisała mi tego 'kończącego" maila ;x
Ech beznadziejna sprawa :/
OdpowiedzUsuńFaktycznie 55km od Chicago to mało ciekawa sprawa! Na bank następna będzie duuużo lepsza! Trzymam kciuki :D
OdpowiedzUsuńoj tak, oby nic nie stanelo mi na przeszkodzie :) pozdrawiam z Londynuuuu!:D
OdpowiedzUsuńdo matchui to nieciekawie ale bedzie nastepna rodzina. Moge zapytac czy masz juz prawko czy szukasz bez? interesuje mnie to bo ja od maja lub kjwietnia bede juz szukac rodziny wlasnie bez prawka ( mam wiele godzin opieki nad dziecmi minus 2 lata) i ciekawa jestem jalk to mi pojdzie :)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Usuńo to super to teraz nic tylko czekac na perfect host family :) zycze powodzenia!
OdpowiedzUsuńPodobno wyjezdzajac do UK moj room wygladal swietnie ( nie wiem czemu, pewnie mowia tak kazdej au pair ;p) no a teraz pocieszam sie tym, ze mam juz pol roku opieki nad dziecmi ponizej 2 lat ( blizniaki wiec moze policza dwa razy ;p) no i 3 latka. Mam zamair tu zosyac jeszcze pol roku wiec nazbiera mi sie jakies 2- 3 tysiace godzin wiec mam nadzieje, ze i bez prawka znajde szybko rodzine :)
swoja droga, kurcze niedawno jeszcze szukalam rodzine do wyjazdu do Londynu a nidlugo juz bedzie pora na nowa
Ejj mi tego nikt nie mówił, że mój room wygląda świetnie :D To znaczy, ze Twój naprawdę wyglądał!
OdpowiedzUsuńChyba tego nie liczą dwa razy, ale to jest duży plus, bo miałaś pod opieką dwójkę dzieci na raz a właściwie trójkę - już masz sporo godzin tak czy siak :)
W takim razie musisz powoli zaczynać aplikację ( albo reaktywować starą ) i się zacznie ponowne szukanie, widzisz czas szybko leci!:D
A nie chciałabyś robić prawka? Mogłabyś złożyć aplikację i potem po prostu 'donieść'
jakos n=mnie bardzo podbudowalas tym komentarzem :)
OdpowiedzUsuńprawko bardzo chce robic ale nie wiem ile mi to zajmie i nie chce tracic nie wiadomo ile czasu. Ale zaraz poo powrocie zapisuje sie do szkoly i zaczynam zdawac. Tutaj koncze w czerwcu, ale w lipcu che jeszcze pobyc w Polsce wiec na 1 sierpnia bym chciala zaznaczyc w apikacji. Myslisz ze kiedy powinnam zaczac w agencji? Nie che tez za szybklo bo moze wtedy to takie bardziej rozlazle jest ze Ci beda szukac dluzej rodziny widzac ze masz jeszcze tyle czasu. Do angli zaczelam w styczniu i znalazlam rodzine szybko bo po 2 tygodniach chyba. Nie wiem jak to ze stanami wyglada.. musze zaczac chyba znowu orientowac sie w systuacji :)
Ania,
Jedzenie jest fajne! Fakt, że ja dużo jem i od lat mam taką samą wagę, a nawet nieco mniejszą, ale... nie odmówię sobie niczego :)
OdpowiedzUsuńNa pewno przyjdzie czas, że odezwie się jakaś na prawdę super rodzina.
OdpowiedzUsuńI chcąc nie chcąc lokalizacja jest ważna i jest jednym z kryteriów wyboru ;)
55km to jednak sporo. Trochę przykro, ale na pewno znajdziesz lepszą rodzinę ;)
OdpowiedzUsuńPrzynajmniej wszystko wyjaśniła, a skoro to i dla ciebie był w pewnym sensie plus, to wystarczy teraz cierpliwie czekać :)
OdpowiedzUsuńOdbyłaś interview i to jest plus sam w sobie. Nic tak nie wspomaga pewności siebie jak dogadanie się z rodzinką amerykańską nawet przez telefon ;D
OdpowiedzUsuńMamy jeszcze czas, perfect family zazwyczaj wchodzi w najmniej oczekiwanym momencie (tak mi ciągle mówią, ale moja cierpliwość jest na zdechu xD).
I mi też nie mówili, żebym miała jakoś wybitnie ładny profil. ;x Po prostu jak spytalam czy cos jeszcze poprawic to laska rzuciła ze "nie, jest ok.".
Najpierw musze tu skonczyc, z obecna rodzina mam 'umowe' do konca czerwca no a po drugie chce tu zdac egzamin FCE zeby miec jakis namacalny dowod mojej rocznej nauki tutaj :)
OdpowiedzUsuńA mam pytanko, wiesz moze jak to jest. Zalozmy w kwietniu znajde juz nowa rodzine w USA. To jak to jest z wiza? Bede mogla zalatwic ja dopiero w lipcu po przyjezdzie? Jeszcze tez zastanawiam sie jakby to bylo z referenajcami. Np w kwietniu bym moiala zapyttac hostke o referencje? tak troche nie bardzo .. a bez referencji na roomie bedzie lyso
Nie oszukujmy się, może lokalizacja nie jest najważniejsza, ale jest bardzo ważna. Poza tym jeśli nie czułaś że to właśnie to, to nawet lepiej, że znaleźli kogoś innego. Zobaczysz jeszcze będziesz miała taki match, że po prostu będziesz wiedziała, że to To :)) Duzo zdrowka dla siostry!!
OdpowiedzUsuńNiby dlaczego twój wiek to minus ?
OdpowiedzUsuńŻe (jeszcze wtedy) 18 to jak, za mało czy co ?