Coś ostatnio strasznie cicho u was!
Mało co piszecie, na forum zresztą też. Mam nadzieję, że wszystko okej :)
Coś dla tych, którzy wątpią w swoją podróż do USA, w swoje spełnianie marzeń.
Co u mnie?
W APC nic... i pewnie to NIC będzie się utrzymywało jeszcze długo ;<
a w IE cisza, napiszę po Świętach do Pani z Gawo czy na pewno jest wszystko ok ;x
Ząbki wszystkie wyleczyłam u wspaniałej dentystki, która na koniec powiedziała "Może Pani już lecieć"
co wywołało u mnie wielki uśmiech :)
Tak jak już pewnie wiecie wizy podrożały... Ale co nam stoi na przeszkodzie do wyjazdu? Chyba nie to 160 (?) dolców!
Mój kochany laptop jest aktualnie w Spa i potrzebuje trochę rehabilitacji :)
Ale wychodzi mi to na dobre! Mam więcej czasu, w końcu wzięłam się za książki ochhh to jest dobry świat!
Polecam :)
Do mojego wyjazdu jeszcze tyyyle czasu, mój blog pewnie będzie miał zastój,
ale spokojnie co jakiś czas będę się pojawiać i was męczyć! ;)
Ostatnio kupiłam sobie kolejne buty na koturnie - kocham koturnę!
Może te nie są tak ładne jak moje, ale też są w kwiaty :)
W sumie to nic nowego u mnie.. Maila nawet nie sprawdzam za często, bo wiem, że nic tam nie będzie.
Mogę za to pisać o tym co się dzieje w dzisiejszym świecie.
Święta.
Nadeszły, w końcu? a może ' niech szybko mijają"?
Chyba każdy się cieszy, że ma wolne. Po prostu cieszmy się wolnym czasem.
A hipokryzja? Może Kościół? Bóg?
Nieeeee, tylko poświęcić jaja i kolejna wizyta w tym budynku za kolejny rok,
no może na Boże Narodzenie lub ślubie siostry.
Pójść do naciągacza, pedofila, który pochlapie zwykłą wodą zwykłych ludzi.
Bo chyba teraz tak się mówi na księży?
A skoro Boga nie ma to woda święcona też nie istnieje.
Może tak a może nie, chyba znasz swoją opinię, swoje serce i wiarę.
Może pora zakończyć "głupie" tradycje i zwyczaje.
Do tego zmierzałam
Nie ważne co ja robię. Po prostu nie lubię ludzi gołosłownych, hipokrytów, nieodpowiedzialnych.
Wolę tych, którzy odpowiadają za swoje słowa: Tak, jestem ateistą - tak nie obchodzę świąt, nie mam wigili, a Wielkanoc to dla mnie ferie.
Oczywiście są ludzie wierzący nie praktykujący i na odwrót też - to już indywidualna sprawa. Tak samo jak wiara.
Indywidualna, dlatego się nie wtrącam w Twoje poglądy, po prostu chciałam wyrazić moją opinię.
Nie chcę wywoływać teraz wielkiej wojny. Po prostu tak jak nie cierpimy jak nam politycy (hipokryci, gołosłowni) obiecują wielkie rzeczy tak samo tego nie róbmy ;)
Koniec!
Dla każdego:
Mile spędzonych ferii.
Dobrze spędzonych Świąt - z Bogiem.
Szybkiego ukończenia sterty papierków z pracy.


Nom, hipokryzja świąteczna daje czasem w kość. Choć mnie bardziej wkurzają śluby dla białej sukienki, wesela i aprobaty rodziny. Ale z drugiej strony, może coś ruszy takich letnich katolików właśnie podczas tego jednorazowego pójścia do kościoła podczas Świąt Wielkanocnych.
OdpowiedzUsuńTeż mnie to denerwuje. Miałam dzisiaj ochotę na świeceniu koszyczka krzyknąć: dlaczego nie ma Was tyle w niedziele?! Nawet wyjść się nie dało :/ ale niestety nic się na to nie poradzi.
OdpowiedzUsuńA co do ciszy to też ją zauważyłam. Na forum mało kto się odezwie, wszystko w ogóle się jakoś tak zatrzymało. A mi się tu nudzi i 3 razy każdą stronę odświerzam :P
buty w kwiatki są wspaniałe ;)
OdpowiedzUsuńja mojm rodzicom mówilam, ze nie chce z nimi spedzac swiat, oni powiedzieli, ze babcia jest juz starsza, ze jak nie chce to prezentow nie dostane ( i nie dostalam ) ale zebym chociaz przy stole siedziala ;x
OdpowiedzUsuń