Witam, witam!
( Przepraszam, że takie małe zdjęcie i niewyraźne, ale robiłam je telefonem :)
Co nowego?
Hm... Dopiero wczoraj okazało się, że IE wymaga scana polskiego prawa jazdy ;x
Dopiero teraz! ale już wysłałam, także czekam, czekam na otwarcie roomu z IE :)
Przed wyjazdem do USA czekają mnie inne podróże!
Podróże - oochh kocham!
do podróży w czasie zrób sobie kawkę i posłuchaj:
do podróży w czasie zrób sobie kawkę i posłuchaj:
Mały kalendarz moich podróż:
ale zacznę od 2005 roku, bo wcześniej to zabardzo nie pamiętam :)
Przed 2005 rokiem była Chorwacja i trochę Polski.
W 2005 roku zaczęły się moje Małe Wielkie Podróże
i wtedy dowiedziałam się, że angielski jest ważny i jak bardzo kocham podróże.
Miałam 12 lat, w tym soku skończę 19
Przechodząc do rzeczy w 2005 roku odwiedziłam Tunezję, Saharę, jeździłam na wielbłądach i dżipach
i byłam wtedy chudzinką, słodką blondyneczką - dziś ledwo by mnie było poznać :)
W 2005 roku byłam też na obozie harcerskim - wielki przełom mojego życia!
Wtedy otworzyłam się na maksa, wcześniej byłam ciuchutka, niewidoczna, cieniem mojej przyjaciółki.
Dziś jest wręcz przeciwnie! Z czego ogromnie się cieszę!
Rok później byłam w Darłowie i we Włoszech - z dwóch stron - Morze Tyreńskie i Adriatyckie zwiedziłam też Wenecję.
W 2007 roku o ile dobrze pamiętam byłam kolejny - może 4 a może 6 raz w Chorwacji i w Łebie.
W Chorwacji zwiedziłam już wszystkie większe miasta, Morze też dość dobrze znam,
nawet odnalazłam plaże z piaskiem, co w Chorwacji jest dość ciężke, ale dla chcącego nic trudnego! :)
W 2008 roku większość wakacji zostałam we Wrocławiu, ale na 2 tygodnie byłam w Grecji!
To były pierwsze prawdziwe, szalone, typowe dla nastolatków wakacje!
To także dla mnie bardzo ważny rok.
Byłam na obozie z przyjaciółką. Pierwsze dyskoteki, oczywiście miłostki, wszyscy młodzi i piękni :)
Od 2009 roku zaczęłam jeździć na rekolekcje z Magisem, wtedy byłam w Grabownicy i Starej Wsi.
Jest to jezuicka wspólnota Młodych, która jest w każdym większym mieście Polski.
Jest to jezuicka wspólnota Młodych, która jest w każdym większym mieście Polski.
a po rekolekcjach wybrałam się do Egiptu - do Sharm el Sheik.
Tam poznałam Damiana, z którym właściwie do dziś mam kontakt, mimo, że jest ze Szczecina.
Będąc w Egipcie odwiedziłam Izrael, Palestynę, Jerozolime, Ściane Płaczu, Morze Martwe
- uuuuuu jakbym wchodziła do gorącej zupy! Była tak gorąca, że nie mogłam wejść, ale jak już weszłam to jakoś wytrzymałam :D
Tylko miałam kilka ranek to mnie piekły, jak wiadomo jednak to jest słona woda ;)
Zwiedziłam też Kair i Gize - Piramidy, Sfinksa. Oczywiście wielkie muzeum w Egipcie zaliczone!
2010?
Powiedziałabym rok temu, jednak to już dwa prawie ;ooo
Byłam na rekolekcjach w Grabownicy ponownie i Starej Wsi we Włoszech - Rimini i Chorwacja poraz eNty ;x
Najpierw miałam jechać z przyjaciółką na wakacje, ale wyszło, że nie może,
więc na obóz pojechałam tam z koleżanką, którą znałam z internetu. To był największy błąd!
Okazała się straszna - żeby ładnie powiedzieć.
Ogólnie ludzie z obozu nie byli w ' moim typie'. no niestety tak wyszło, ale za to imprezy na jakich byłam...
to były najlepsze i największe imprezy na jakich byłam!
3 piętrowe kluby z różną muzyką na każdym piętrze, miliony turystów z całej Europy!
ooo i piłam tam najlepszą kawe!
bounty - z nutellą! mniaaaam!
z Midem z Egitu
2011 rok czyli rekolekcje w innym obiekcie na Starej Wsi i Egipt
Kiedy jeździłam z rodziną na wakacje to zawsze to był koniec sierpnia, żeby na wrzesień być wypoczętym.
W tym roku było inaczej - do Egiptu pojechałam 2 lipca, do Hurghady
Pojechałam z siostrą i mamą, tata wycofał się w ostatnim momencie, bo boi się latać ;x
Z siostrą się baaardzo zintegrowałam. Poznałam tam świetnych ludzi.
To było super, że sezon na turystów właściwie zaczynał się od połowy lipca, więc w moim hotelu nei było dużo ludzi, ani dużo Polaków.
Co było super! Bo jak wiadomo w dużym mieście nikt się nie zna a na małej wsi wszyscy.
Tak też było w hotelu, mimo że był spory, ale ludzie dopiero mieli się nazjeżdżać.
Z siostrą zakumplowałyśmy się z Czechem, Polakiem, Niemcami no i poznałam rosjanów.
Jednak cały Egipt mówił, że ludzie z Rosji strasznie hałasują, piją i to mafia - każdy tak mówił!
A Polaków kochają :)
Mnie też kochali, każdy chciał ze mną brać ślub, bo ja przecież biała, Polka, Europa - dobry kąsek!
Tam kochają takie, ale poznałam także ludzi którzy po prostu chcieli się ze mną spotkać, pokazać mi miasto.
Było super!
no i nie pojechałyśmy na żadną wycieczkę, bo mialyśmy jechać w drugim tygodniu naszego pobytu.
Stety czy niestety tak się zakumplowałyśmy z ludzmi z Hurghady, że nie mogłyśmy wyjechać na cały dzień!
W pierwszym tygodniu byłyśmy na wycieczkę statkiem, na rafy ( choć w Sharm są lepsze ), na Paradise!
Dokładnie - to był raj!
W tle napis Paradise i od prawej Husain, ja i moja siostra.
Wiem, że prawie nic nie widać, ale patrzcie na wode! jaka niebieska!
a to moje rozpoznawalne zdjęcie w internecie
- uuuuuu jakbym wchodziła do gorącej zupy! Była tak gorąca, że nie mogłam wejść, ale jak już weszłam to jakoś wytrzymałam :D
Tylko miałam kilka ranek to mnie piekły, jak wiadomo jednak to jest słona woda ;)
Zwiedziłam też Kair i Gize - Piramidy, Sfinksa. Oczywiście wielkie muzeum w Egipcie zaliczone!
2010?
Powiedziałabym rok temu, jednak to już dwa prawie ;ooo
Byłam na rekolekcjach w Grabownicy ponownie i Starej Wsi we Włoszech - Rimini i Chorwacja poraz eNty ;x
Najpierw miałam jechać z przyjaciółką na wakacje, ale wyszło, że nie może,
więc na obóz pojechałam tam z koleżanką, którą znałam z internetu. To był największy błąd!
Okazała się straszna - żeby ładnie powiedzieć.
Ogólnie ludzie z obozu nie byli w ' moim typie'. no niestety tak wyszło, ale za to imprezy na jakich byłam...
to były najlepsze i największe imprezy na jakich byłam!
3 piętrowe kluby z różną muzyką na każdym piętrze, miliony turystów z całej Europy!
ooo i piłam tam najlepszą kawe!
bounty - z nutellą! mniaaaam!
z Midem z Egitu
2011 rok czyli rekolekcje w innym obiekcie na Starej Wsi i Egipt
Kiedy jeździłam z rodziną na wakacje to zawsze to był koniec sierpnia, żeby na wrzesień być wypoczętym.
W tym roku było inaczej - do Egiptu pojechałam 2 lipca, do Hurghady
Pojechałam z siostrą i mamą, tata wycofał się w ostatnim momencie, bo boi się latać ;x
Z siostrą się baaardzo zintegrowałam. Poznałam tam świetnych ludzi.
To było super, że sezon na turystów właściwie zaczynał się od połowy lipca, więc w moim hotelu nei było dużo ludzi, ani dużo Polaków.
Co było super! Bo jak wiadomo w dużym mieście nikt się nie zna a na małej wsi wszyscy.
Tak też było w hotelu, mimo że był spory, ale ludzie dopiero mieli się nazjeżdżać.
Z siostrą zakumplowałyśmy się z Czechem, Polakiem, Niemcami no i poznałam rosjanów.
Jednak cały Egipt mówił, że ludzie z Rosji strasznie hałasują, piją i to mafia - każdy tak mówił!
A Polaków kochają :)
Mnie też kochali, każdy chciał ze mną brać ślub, bo ja przecież biała, Polka, Europa - dobry kąsek!
Tam kochają takie, ale poznałam także ludzi którzy po prostu chcieli się ze mną spotkać, pokazać mi miasto.
Było super!
no i nie pojechałyśmy na żadną wycieczkę, bo mialyśmy jechać w drugim tygodniu naszego pobytu.
Stety czy niestety tak się zakumplowałyśmy z ludzmi z Hurghady, że nie mogłyśmy wyjechać na cały dzień!
W pierwszym tygodniu byłyśmy na wycieczkę statkiem, na rafy ( choć w Sharm są lepsze ), na Paradise!
Dokładnie - to był raj!
W tle napis Paradise i od prawej Husain, ja i moja siostra.
Wiem, że prawie nic nie widać, ale patrzcie na wode! jaka niebieska!
a to moje rozpoznawalne zdjęcie w internecie
Kiedyś dam coś aktualniejszego :)
Większe wydarzenia z życia nad którymi się zastanawiam to Paryż ( kiedy są matury ),
majówka ( koncerty na Wyspie Słodowej - Wrocław )
Kupuję na 100% bilet na Red Hot Chili Peppers!!!
a teraz coś co już mam - czyli bilet na Ursynalia w Warszawie!!!!
Już się nie mogę doczekać!
Większe wydarzenia z życia nad którymi się zastanawiam to Paryż ( kiedy są matury ),
majówka ( koncerty na Wyspie Słodowej - Wrocław )
Kupuję na 100% bilet na Red Hot Chili Peppers!!!
a teraz coś co już mam - czyli bilet na Ursynalia w Warszawie!!!!
Już się nie mogę doczekać!
( Przepraszam, że takie małe zdjęcie i niewyraźne, ale robiłam je telefonem :)






w Gawo sobie jakieś jaja robią, żeby po takim czasie powiedzieć, że trzeba dać skany prawka... bez kitu:D
OdpowiedzUsuńno bez jaj .. co z tym GAWO bo ja juz nic nie wiem ...
OdpowiedzUsuńCieszę się że epizod z harcerstwem w twoim życiu był pozytywny :)
OdpowiedzUsuńZawsze chciałam jechać na wakacje z rodzicami do Egiptu, to nie bo tam jest niebezpiecznie, no trudno może kiedyś jeszcze pojadę.
Moja koleżanka idzie na koncert Red Hot Chili Peppers do Warszawy, to pewnie się spotkacie gdzieś w tłumie ;)
"byłam też na obozie harcerskim - wielki przełom mojego życia!" - Jestem harcerką od 8 lat i moi znajomi zawsze uważają że harcerstwo rozkręca ludzi. Dobrze, że Ci się podobało ! :)
OdpowiedzUsuńJa też jestem harcerką, teraz w stanie spoczynku, ale wspomnienia są niezapomniane ;) iii byłaś blisko mnie, do Darłowa mam parę km tylko i bardzo często tam bywam ;)
OdpowiedzUsuńO no proszę - Ursynalia! :) Czyli witasz w moje strony:P hehe Jestem studentką SGGW;)
OdpowiedzUsuńno to teraz juz wiem :D wszystko :D
OdpowiedzUsuńOj no to nieźle wybulisz kasy na to:/ a ja się zastanawiałam czy iść za te 49 zł :P No ale skoro moja uczelnia, to nie ma innej opcji:P Dziwi mnie to, że się chce ludziom z całej Polski zjeżdżać, no ale ja wielkim fanem koncertów nie jestem :P hehe Co do spotkania to bardzo chętnie:) A co do noclegu, to chyba nie będę najlepszym pomysłem, bo nie mieszkam w samej Warszawie, a 35 km od, i codziennie dojeżdżam na uczelnię:) A ja za to być może na majówkę zagoszczę we Wrocławiu z koleżankami:)
OdpowiedzUsuń