Edit: Hahah znowu się zgrałyśmy z Angelą - tę notkę napisałam wczoraj i miałam ją tylko dokończyć dzisiaj :D
W tym roku już wybrałam sobie cel wakacyjnej podróży i jest to... Turcja!
Po powrocie z pewnością wszystko opiszę, a skoro opowiem o moich wakacjach, które będą o powiem o tych co były.
...ale najpierw mała motywacja do podróży, do au pair, do odwagi i życia.
''Nothing is impossible, the word itself says
'I'm possible!'
Bardzo mi się podoba.
Paradise, czyli egipska wyspa - nazwa mówi sama za siebie ;)
( Z tyłu widać małe literki Paradise )
W 2011 roku znowu, po raz drugi byłam w Egipcie - spędziłam tam świetne wakacje.
Byłam z sun&fun w Hurghadzie, w hotelu Bella Visa od 2 lipca do 16 lipca.
Lot przebiegł spokojniej, zazwyczaj czuję jakby ktoś mi wbijał szpileczki w uszy, to przez tą całą zmianę ciśnienia...
Wylądowałyśmy.
Wylądowałyśmy na super nowym, super nowoczesnym super superowym lotnisku
( dziś wrocławskie lotnisko wygląda jeszcze nowocześniej i piękniej ;P).
Po czterech i pół godzinach w powietrzu znalazłyśmy się w hotelu - było jakoś tak spokojnie i cicho.
Dostałyśmy pokój od strony miasta, w nocy okna trzęsły się od muzyki, szybko więc zmieniłyśmy pokój.
.. i nie mogłyśmy trafić na lepszy, bo był on na parterze i mogłyśmy wychodzić przez taras a hałasu nie było słychać.
Byłam tam z siostrą i mamą.
Przez pierwsze dni nie znałyśmy nikogo a moja siostra nie miała siły wychodzić wieczorami,
więc robiłam to sama i poznawałam ludzi na ulicy ;)
Wiadomo jaką opinie mają 'arabusy' ja spotykam się z > brudasy, biją żony, tylko chcą polki na seks i ślub <
bla bla bla i inne takie... Oczywiście, że byli mężczyźni, którzy ślinili się na sam widok, ale byli też tacy,
którzy po prostu chcieli pokazać mi swój kraj i kulturę i to im się udało.
Do dziś pamiętam jednego z Panów ( imię wypadło z glowy ;x ) z którym przechodziłam się po uliczce
i podchodził do swoich znajomych chwile z nim rozmawiał i brał od nich owoce czy koktajle specjalnie dla mnie.
Zaprowadził mnie też do typowego klubu Belly Dance, byłam trochę przerażona kiedy kobieta przyszła do mnie
i zaczęła machać piersiami przede mną i wszyscy oczekiwali, że ja też będę tańczyć.
W Egipcie było pełno Belly Dance ( tańca brzucha ).
Na początku po prostu wychodziłam na ulicę i poznawałam ludzi, byłam w klubach
ooo Ministry of Sound - czyli ostra biba na plaży za sam wstęp $15!
Byłam dwa razy i oczywiście ja nie płaciłam, ale było super!
Właśnie w Egipcie się okazało jak ufam ludziom, taki najprostszy przykład...
Właśnie poznając tak facetów, spędzając z nim kilka dni była u nich w domu.
Mimo że ledwo ich znałam, że to przecież araby(!), że nie ogarniałam gdzie jestem to poszłam do domu ich.
i co?!
i nic.. Nic się nie stało, dalej żyję i nie żałuję, bo nie było gwałtu, morderstwa i innych waszych wyobrażeń :)
W końcu zaczęłam chodzić z siostrą, zżyłyśmy się na maksa.
Trochę było mi przykro, że jestem w hotelu - z mamą - tak mało czasu i cały czas gdzieś łażę.
Dostałam dwie karty sim egipskie, żeby mieć z egipcjanami tani kontak :) ,
dostałam też zegarek, skarabeusz, dużo zniżek, kaw i herbat, zdjęć i wspomnień.
W hotelu poznałam ludzi z Czech, Niemiec, Polski, Rosji, Węgier... chyba nikogo nie pominęłam ;>
mogłabym pisać milion więcej słów, ale jakby ktoś był zaintresowany to sam wie co robić :)
Siuuup do wody!
Kolejne wakacje już niedługo!





Oja,świetne wakacje! :) Na pełno przeżyte wspaniale bo z ludźmi którzy żyją tam na codzień :)
OdpowiedzUsuńoo ja też panję wakacje w Turcji, jak będę wiedzieć to napiszę, bo może się spotkamy, bo uwiebiam Twojego boga i muszisz byc swietna osoba!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Aś
O mamo, jesteś rewelacyjna :D
OdpowiedzUsuńNigdy bym się nie odważyla na coś takiego ;oooo
ale pamiętaj czujności nigdy za wiele :D
Wielka jesteś za tą ogwagę :D
W ogóle tak się wciągnęłam w Twoje notki, że czytam jedna po drugiej, jesteś moją inspiracją normalnie! :D
OdpowiedzUsuńW ogóle tak się wciągnęłam w Twoje notki, że czytam jedna po drugiej, jesteś moją inspiracją normalnie! :D
OdpowiedzUsuńZazdroszę wakacji!
OdpowiedzUsuńZazdroszczę Ci odwagi. Jestem w tym samym wieku, co Ty, też skończyłam szkołę, a o programie Au Pair myślę już od dawna. Jednak wiem, że teraz jestem niegotowa. Może po studiach... Bardzo chciałabym spróbować, ale się boję. Boję się, że nie dogadam sie z hostami, nie zapanuję nad dziećmi, że mój angielski nie jest wystarczający, że w USA będzie tyle spraw do załatwienia (collage, kursy, prawko stanowe), że mnie to po prostu przerośnie. Jak Ty sobie poradziłaś z wątpliwościami?
OdpowiedzUsuń