Siema ziomeczku!
Wczoraj miało się odbyć moje interview z APiA.
Miało...
Niestety moja szczęśliwa passa chwilowo gdzieś się zagubiła i pech mnie dosięgnął.
Samochód mi padł -,- Nie zdążyłam ani po dokumenty pojechać ani na samo interview.
Jak zadzwoniłam do mojej konsultantki - Pauliny powiedziała, że we wtorek się spotkamy.
Aaaa jednak kłamała!
No... zmieniła zdanie :)
Spotkałyśmy się dzisiaj ofkors w Coffeheaven na wrocławskim rynku.
Jak wyglądało?
Pokazałam jej dokumenty, wszystko ładnie, pięknie, coś tam gadała, ale ja już wszystko wiedziałam :)
Przeszłyśmy na angielski.
W sumie jestem całkiem zadowolona z siebie, nie tak jak było w gawo ;o
Byłam dużo mniej zestresowana rozmową face to face, niż jak w gawo przez skype - dziwne, co? : D
Po angielsku rozmawiałyśmy z 10-20 minut, pojawiały się pytania takie jak:
Opowiedz o dzieciach którymi się zajmowałaś - wiek, imiona.
Opowiedz o tym co z nimi robiłaś, jakie były Twoje obowiązki.
Jak sobie wyobrażasz typowy dzień w U.S.
Wymień swoje wady i zalety.
no i tutaj, jak wymieniłam swoje zalety to przeszła do kolejnych pytań, także jestem bez WAD : D
Takie spoko pytania ;)
W gawo trochę mnie przytłoczyła lawina tych pytań, ale tutaj dałam sobie radę pięknie :)
Po rozmowie po angielsku musiałam wypełnić test psychologiczny na jej super małym komputerku,
jeszcze do tego myszka nie chciała działać i musiała włączać i wyłączać netbooka z 10 razy zanim zaczął działać : D
Test miał trwać 30 min, ale że myszka mi słaaabo działała to przedłużyła mi o kilka minut :)
btw. ten test był okropny!
Wrażenia?
Jak najbardziej pozytywne. Naprawdę czuję się pewnie w tej agencji i wiem, że wyjadę.
aż się boję tego ;x przez rok czasu "broniłam" się przed wyjazdem a tu proszę.
Biorę tę agencję jak najbardziej na poważnie, jeszcze bardziej poważnie!
a teraz mała lekcja, jako że lubię być perfekcjonistką to:
Prematch - kiedy rodzina pojawia nam się na roomie, rozmawiamy z nią, "badamy"
match - już zaakceptowaliśmy, "zaklepaliśmy" się z rodzinką - to do nich jedziemy!
perfect match - jesteśmy już na miejscu i nasza rodzinka w realnym świecie okazuje się PERFECT!
Wczoraj miało się odbyć moje interview z APiA.
Miało...
Niestety moja szczęśliwa passa chwilowo gdzieś się zagubiła i pech mnie dosięgnął.
Samochód mi padł -,- Nie zdążyłam ani po dokumenty pojechać ani na samo interview.
Jak zadzwoniłam do mojej konsultantki - Pauliny powiedziała, że we wtorek się spotkamy.
Aaaa jednak kłamała!
No... zmieniła zdanie :)
Spotkałyśmy się dzisiaj ofkors w Coffeheaven na wrocławskim rynku.
Jak wyglądało?
Pokazałam jej dokumenty, wszystko ładnie, pięknie, coś tam gadała, ale ja już wszystko wiedziałam :)
Przeszłyśmy na angielski.
W sumie jestem całkiem zadowolona z siebie, nie tak jak było w gawo ;o
Byłam dużo mniej zestresowana rozmową face to face, niż jak w gawo przez skype - dziwne, co? : D
Po angielsku rozmawiałyśmy z 10-20 minut, pojawiały się pytania takie jak:
Opowiedz o dzieciach którymi się zajmowałaś - wiek, imiona.
Opowiedz o tym co z nimi robiłaś, jakie były Twoje obowiązki.
Jak sobie wyobrażasz typowy dzień w U.S.
Wymień swoje wady i zalety.
no i tutaj, jak wymieniłam swoje zalety to przeszła do kolejnych pytań, także jestem bez WAD : D
Takie spoko pytania ;)
W gawo trochę mnie przytłoczyła lawina tych pytań, ale tutaj dałam sobie radę pięknie :)
Po rozmowie po angielsku musiałam wypełnić test psychologiczny na jej super małym komputerku,
jeszcze do tego myszka nie chciała działać i musiała włączać i wyłączać netbooka z 10 razy zanim zaczął działać : D
Test miał trwać 30 min, ale że myszka mi słaaabo działała to przedłużyła mi o kilka minut :)
btw. ten test był okropny!
Wrażenia?
Jak najbardziej pozytywne. Naprawdę czuję się pewnie w tej agencji i wiem, że wyjadę.
aż się boję tego ;x przez rok czasu "broniłam" się przed wyjazdem a tu proszę.
Biorę tę agencję jak najbardziej na poważnie, jeszcze bardziej poważnie!
a teraz mała lekcja, jako że lubię być perfekcjonistką to:
Prematch - kiedy rodzina pojawia nam się na roomie, rozmawiamy z nią, "badamy"
match - już zaakceptowaliśmy, "zaklepaliśmy" się z rodzinką - to do nich jedziemy!
perfect match - jesteśmy już na miejscu i nasza rodzinka w realnym świecie okazuje się PERFECT!
Też musiałam rozwiązać ten test psychologiczny, tyle, że pisemnie :o i masz rację, jest okropny!
OdpowiedzUsuńAguta, to nie działa raczej tak z tymi prematchami. TYM BARDZIEJ jest przykłąd w CC, gdy dostajesz meila z nazwą "you have a MATCH" a nie PREmatch. A perfect match jest jak sie dopasujesz z rodzinką.
OdpowiedzUsuńmoja kochana jesteś w błędzie!
UsuńTo prawda, takiego maila dostajesz, ale mówi się inaczej...
bo przecież oni zakładają, że każdy prematch to match :)
nawet jak z babka z gawo gadalam o tym to tak mówiła, nie wzięłam tego z dupy :P
wydaje mi się, że po prostu każda agencja ma swoje nazwy. Bo np. w APiA nie masz matchy, roomów, albo LCC.
OdpowiedzUsuńa nazwa meila "you have a match" szczerze wątpie, że jest założeniem :*
OdpowiedzUsuńJa miałam rozmowę po angielsku też a i tak połowa była powiedziana po niemiecku. Śmiech na sali ;)
OdpowiedzUsuńKochana z tą lekcją już za późno, jak sama wiesz już się inne nazewnictwo przyjęło wśród au pairek i teraz trudno to zmienić :D
OdpowiedzUsuńAguta życzę ci żeby wszystko poszło gładko i szybko ;)
OdpowiedzUsuńA piszesz nowy list/ filmik? Wstaaaw na bloga <3 No i powodzenia ze wszystkim bo idziesz jak burza :D
OdpowiedzUsuńJo, APiA i mnie zaskoczyła tym, jaką troską obdarzają aupairki. Teraz mam już zainteresowanie rodzin i co chwila pisze do mnie ktoś z biura. I pewnie łapią się za głowy za moje nieporadne odpowiedzi, ale to takie grzecznosciowe ze "Taka i taka rodzina jest toba zainteresowana. Gdybys chciala sie z nimi skontaktowac, daj mi znac. Jesli cos by sie działo złego tez nie wachaj sie napisac." etc.
OdpowiedzUsuńJa tez powoli sadze, ze szybciej wyjade z APiA niz z CC. Juz dzisiaj np mam kolejną interview.
Powodzenia Aguta ;> Jestem pewna, ze wylecisz! Moze wylecimy w podobnym terminie? ;D
Nie wprowadzaj ludzi w błąd! Prematch jest wtedy, kiedy przychodzisz już z rodzinką do agencji i nie szukasz rodzinki.
OdpowiedzUsuńnie
UsuńANGELA DOBRZE MÓWI!!!
Usuńhaha głupol z Ciebie :D
UsuńWtedy jest match.
OdpowiedzUsuńO co chodzi w tym teście psychologicznym? Jakie tam są pytania?
OdpowiedzUsuńgłupie!
UsuńMusisz odpowiadać prawda/fałsz
typu : " Silni ludzie nie pokazują swoich uczuć "
" byłabym dobrym przywódcą"
za 10 pytań podobne pytanie
" lubię wydawać rozkazy"
" Wolę oglądać filmy przygodowe niż romantyczne"
"Tradycyjne sposoby są prawie zawsze najlepsze. "
"Kiedy prowadzę samochód, staram się nie pozwolić innym mnie wyprzedzić. "
Dzięki:) W poniedziałek po południu też już zaliczyłam Interview i owy test. O dziwo okazało się, że mój angielski jest świetny- którego się najbardziej bałam
Usuń