niedziela, 24 lutego 2013

Match 1/7 ROZMOWA SKYPE

Dlaczego 1/7
1- bo mam nowy filmik, nowy list - a moim zdaniem FILMIK to bardzo dużo, to ważna rzecz.
Jeszcze bardziej się przekonałam o tym teraz.
Mam inny, weselszy, orginalniejszy, przebieram się na nim i  jest krótszy.
Zawsze mówiłam, że trzeba się przebić przez te filmiki czymś orginalnym.
Jak wejdziecie gdzieś na stronkę z au pairkami to zobaczycie, że zazwyczaj są filmiki gdzie dziewczyny stoją, siedzą i mówią.
Bez obrazy dla nikogo, ale no takich filmików jest tysiące także przebić się jest ciężko :)
A wiadomo, ze lenistwo wygrywa i lepiej nagrać taki byle jaki filmik :D
Wiem coś o tym, bo pierwszy miałam właśnie taki, byle jaki :D


a 7 dlaczego? no bo to mój siódmy pre(match) w moim życiu, odkąd jestem w Gawo - czyli rok,
nie patrzcie na te liczby bo dłuuugo byłam bez filmiku, teraz i tak mam złą datę dostępności
a do tego gawo jakby chce ze mną zerwać umowę, także na pewno mnie nigdzie nie poleca rodzinkom,
na pewno nie pomaga mi znaleźć rodziny.

edit: Rodzinę znalazłam w agencji GAWO! (APC) - szok, co?
W APiA wciąż czekam na otwarcie roomu.
Także rodzina wygląda tak:
Potomac, Maryland

Dzieci:

5 Lata F


9 Miesięcy M

a do tego napisali w mailu, że się przeprowadzają do New Jersey albo Massachusetts,
także możliwe byłoby to, że przeprowadza się na totalne zapupie, także już pierwszy minus dla nich.
No i w moim roomie w Gawo widnieje data wyjazdu na marzec/kwiecień, a ja mogę jechać w lipcu, więc domyśliłam się, że chcą mnie wcześniej i że raczej do nich nie pojadę,
ale odważyłam się na
Pierwszą rozmowę na skype!
Stres oczywiście był, musiałam obok rodzicom włączyć TV, żeby nie było tak cicho :D
no i poszłooooooo...
W mailu Jessica napisała, że uważa że pierwsza rozmowa powinna odbyć się na spotkojnie, czyli bez dzieci :D

Jednak po odebraniu od nich skypa zobaczyłam małą dziewczynkę i jej mamę :)
Po chwili ukazał się też tatuś z bobaskiem - bardzo fajnie, że on też się pokazał, coś powiedział,
bo to zawsze matki się tym zajmują. :D
Ojcowie mają zazwyczaj wyjebane,
albo.... ufają na tyle kobiecemu instynktowi i powierzają wybranie au pairki właśnie kobietom :D

Powiedziała mi, że miała wcześnie au pair Polkę i że ją uwielbiają (KOCHAJĄ!),
ale miała dwa wypadki samochodowe w tym jeden z ich córką - 5 letnią dziewczynką.
Dlatego też wypytywali się mnie o moją jazdę autem, powiedziałam im w prost, że nie jeździłam jeszcze na autostradzie, ale jeżdże codziennie i teraz mamy w Polsce śnieg, więc jeżdżę w śniegu.

(Fu#k! Właśnie zdałam sobie sprawę, że w Gawo mam napisane, że jeździłam na autostradzie!)
W Gawo zakładałam aplikację rok temu, w APIA tydzień temu czy tam dwa, także tutaj miesza mi się,
nawet przy pytaniu o moje doświadczenie z dziećmi chciałam jej powiedzieć coś innego,
ale przypomniałam sobie, że jestem w GAWO :D
Bo w APIA mam więcej referencji :)

hm...
Pytała jeszcze czemu chcę pojechać do USA,
po tym jak powiedziałam jej że dużo podróżuję
po chwili zapytała czy wyjeżdżałam kiedyś z Polski :D
Generalnie internet nam przerywał trochę :<

Rozmowa nie trwała długo, bo 13 minut.
Czemu tyle?
No bo po zadaniu pytania " kiedy mogłabyś przyjechać, kiedy jesteś dostępna"
Odpowiedziałam, że czerwiec/lipiec, no to już obie wiedziałyśmy co się kroi :)
Powiedziała, że potrzebuje au pair na bardzo szybko.
i już po prostu nie było sensu rozmawiać i zakończyła rozmowę KOLEJNY raz mówiąc,
że moje video jest super :D

6 komentarzy:

  1. Jo, ale to i tak dobrze, ze masz pierwszą za soba rozmowe. Stres jest wielki ale podobno - w moim przypadku nie działa, ale podobno gdzie indziej działa - ze później jest mniejszy, z kazda kolejna rozmowa.
    Rozwiniesz się - ruszysz z kopyta zaraz z tymi matchami ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. No pierwsza rozmowa jest najgorsza! Późńiej jest duuużo lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. dodaj swój filmik xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filmik przesyłam tylko znajomym, osobom które znam, mam kontakt chociażby internetowy. Także wybacz :)

      Usuń
  4. Proponowałabym podszkolić się ze swojego ojczystego języka, bo niektóre błędy tak rażą w oczy, że chociaż chcę czytać dalej, to zwyczajnie nie da się.

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Podpiszesz się? :)