to ja /\g\/T@ - teraz będę waszą balbiną, więc przyzwyczajcie się do tego :)
Ołł jeahh!
Jak to się dzieje, że teraz tyle prematchy?
po co mi ich tyle jak ja chciałabym się normalnie ZMATCHOWAĆ i znaleźć rodzinę :)
Dnia 8 kwietnia otrzymałam jakże cudowny match z GAWO z APC
Lokalizacja:
moja wymarzona ( zaraz po ciepłej florydzie lub cali )
Czyli godzina drogi od NYC i godzina drogi od Filadelfii ♥♥
idealnie po środku w dużym mieście :)
Para homoseksualistów
dzieci?
Trójka!
jedno ma rok
a kolejna dwójka wyjdzie na świat za 3 miesiące - bliźniaki
No z takimi małymi bobasami na raz może być ciężko, ale zobaczymy - porozmawiać porozmawiam :)
Do końca tygodnia odbędą się te dwie rozmowy - z tą rodzinką i z rodziną z Cali ;)
Na razie mój zachwyt Cali osłabł, bo dowiedziałam się, że u nich z autem dla au pair to kiepsko.
Nie chcę patrzeć w ten sposób ale jak tak nie patrzeć jak wszyscy mówią mi,
że w USA bez samochodu jak bez ręki?
że nie ma po co jechać do rodziny bez auta dla au pair?
Jeszcze z Dominiką dziś rozmawiałam i to potwierdziła :<
Ołł jeahh!
Jak to się dzieje, że teraz tyle prematchy?
po co mi ich tyle jak ja chciałabym się normalnie ZMATCHOWAĆ i znaleźć rodzinę :)
Dnia 8 kwietnia otrzymałam jakże cudowny match z GAWO z APC
Lokalizacja:
moja wymarzona ( zaraz po ciepłej florydzie lub cali )
Czyli godzina drogi od NYC i godzina drogi od Filadelfii ♥♥
idealnie po środku w dużym mieście :)
Para homoseksualistów
dzieci?
Trójka!
jedno ma rok
a kolejna dwójka wyjdzie na świat za 3 miesiące - bliźniaki
No z takimi małymi bobasami na raz może być ciężko, ale zobaczymy - porozmawiać porozmawiam :)
Do końca tygodnia odbędą się te dwie rozmowy - z tą rodzinką i z rodziną z Cali ;)
Na razie mój zachwyt Cali osłabł, bo dowiedziałam się, że u nich z autem dla au pair to kiepsko.
Nie chcę patrzeć w ten sposób ale jak tak nie patrzeć jak wszyscy mówią mi,
że w USA bez samochodu jak bez ręki?
że nie ma po co jechać do rodziny bez auta dla au pair?
Jeszcze z Dominiką dziś rozmawiałam i to potwierdziła :<
ale faza! Ale trojka takich bobasow to hardcore! A para kobiet czy mężczyzn? ;>
OdpowiedzUsuńA co do Cali, to się jeszcze może okazać, że wcale z tym autem nie tak źle! :D
Auto musi być. No właśnie. A to dwie mamy czy dwoje tatusiów bo to różnica ? :)
OdpowiedzUsuńhej! też zastanawiam się nad wyjazdem do USA ale obawiam się o swój angielski;/ mogłabyś napisać na jakim poziomie jest u Ciebie ten język?masz problemy w mówieniu bądź rozumieniu?
OdpowiedzUsuńCześć!
UsuńKiedyś pisałam notkę o języku, ale to było dawno i nie wiem czy tam jest zawarta prawda :)
Trudno jest mi ocenić mój angielski, bo nie wiem do czego porównać, ale nigdy nie mam problemów w rozmowach, mam dobrych znajomych obcokrajowców z którymi utrzymuję kontakt, rzadko się zdarza, żebym poznała jakieś nowe słówko - oczywiście mówię tutaj o to co się używa na codzień, bo np nie wiem jak jest źrenica czy tęczówka w oku ( aż sprawdziłam sobie haha ).
Czasem na początku rozmowy mam problemy ze zrozumieniem np brytyjczyków - nie oglądam ani brytyjskich seriali, ani nie mam znajomych z tego kraju.
Angielski...
Ludzie wyjeżdżają naprawdę z kiepskim angielskim i tam się uczą.
Najważniejsze to znać sporo słówek, a dopiero na pewnym poziomie zacząć się przejmować gramatyką, jaki czas użyć itd. ( to moje zdanie ).
Ważne, zeby móc powiedzieć chociażby Kali jeść, Kali pić - ale wiadomo o co chodzi :)
Jeżeli zastanawiasz sie dopiero nad wyjazdem tzn. że masz dużo czasu - zanim założysz profil, zanim Ci go otworzą, zanim znajdziesz rodzinę - to kilka ładnych miesięcy także przez ten czas możesz nabyć słownicta którego potrzebujesz.
Reasumując - nie ma się czego obawiać - do odważnych świat należy, zarejestrować się na stronach do nauki angielskiego, nawiązać znajomości z obcokrajowcami i pracować z translate.google lub sięgnąć po książki! :)
podniosłaś mnie na duchu,baaardzo dziękuję;*
Usuńpodziel się tymi matchami ;)
OdpowiedzUsuńcześć! a jak na początku miałaś rozmawiać z kimś po angielsku nie miałaś blokady językowej? ja jak mam się odezwać to jestem sparaliżowana! wstydzę się wymowy i że powiem niepoprawnie gramatycznie,masakra;/
OdpowiedzUsuńDaria
Nie, nie bałam się, ale też pierwsze takie wyjazdy za granicę zaczęły się jak byłam dużo młodsza i zawsze podziwiałam moje siostry jak one mówią po angielsku i też tak chciałam - próbowałam zawsze jakoś się porozumiewać z ludzmi i jakoś nigdy się nie bałam.
UsuńDaj spokój polski akcent jest straszny, da się nad nim pracować oczywiście, ale czasu potrzeba... :<
Ja dopiero teraz jak już osiągnęłam taki fajny poziom tego języka, który mi odpowiada ( ale oczywiście chcę więcej!) to TERAZ właśnie pracuję nad czasami, nad gramatyką nad akcentem. Tzn jakoś od wakacji zaczęłam. i jakoś idzie :)
no niestety taką barierę najlepiej przełamać jak najszybciej, bo będzie tylko coraz gorzej. w polsce coraz wiecej obcokrajowców, jak pojedziesz na wakacje za granicę to też trzeba się komunikować.
Naprawdę nie ma się czego bać :)
na livemocha.com można się uczyć angielskiego, pisać z ludzmi którzy będą Cię uczyć, sporo jest takich stronek :)
Napisałam do nich. Czekam na odpowiedź. Zapytałam się czy au pair w ogole nie ma samochodu, czy po prostu czasem nie bezie mogla skorzystac :) pytalam sie tez o wiecej szczegolow co do obowiazkow i curfew. Jak bedziesz chciala cos wiedziec to pisz :)
OdpowiedzUsuńPS. Ładne nowy "wystrój" bloga
OdpowiedzUsuńDodałam posta i tam znajdziesz odpowiedzi od Cali. Chyba nie będziesz szczęśliwa... Ale zawsze mozesz zdobyc kontakt do ich obecnej au pair i sie dowiedziec wiecej
OdpowiedzUsuń