środa, 25 kwietnia 2012

Otwarty room 2/Jak się wzbogacić, dostać super rzeczy za darmo?!

Otworzyli mi room na IE!
Suuu-peee-rooo-woo!

Do czytania mój najlepszy zespół eveeeeer:


A tak poza tym to byłam u lekarza, bo czuję jakby mi się coś na gardle osadziło i przez to muszę kaszleć.
I drapie i swędzi i nie mogę spać, więc poszłam.

Wynik wizyty?
Worek leków za 120 zł i właściwie to.. co mam ?! Hm... Jakaś infekcja...
Tylko w tym worku to też jakieś zwykłe witaminki, tylko że ja mam odporność ze stali i rzadko choruję.
Jak dałam liste leków mamie i zobaczyłam z czym wróciła to mam nawet teraz ochotę to wymienić.
Kwas Omega 3 z wątroby rekina?! Przecież nie będę tego brała nawet, a koszt 33.64 zł.
Ostatnio oglądałam Dr. Ozz na polsacie, który wypowiadał się o tym kwasie.
Oczywiście jet super, ja to wiem osobiście, tylko ja nie mam po co wpomagać odporność swojego organizmu,
bo jest ona super.
Tak więc jakaś prowizja poszła do Pani P., cieszymy się, że zarabia pieniążki, a Pani A. płaci.

Whatever.

Mam dla was super propozycję!
Otóż nie jestem z jakieś głupiej reklamy, czy czegoś tam.
Zresztą, będziesz chciała to tam wejdziesz, co nie? ;>

Moja siostra ostatnio pokazała mi stronę.
Wypełniała tam  ankiety, bzdety po czym dostała super - najnowaszą, moją wymarzoną
szczoteczkę elektryczną z Oral B
Jest piękna! i ładowana na ładowarce! oo mamo <3


Nawet piękniejsza od tej:

Nie wiem ile taka kosztuje, ale stwierdziłam, ze też chcę taką mieć!
i siostra pokazała mi ową stronkę i...
Ludzie dostają tam przeróżne rzeczy, znajoma dostała kosmetyki i jakieś rzeczy dla dziecka.
A po tym jak się dostanie ten przedmiot trzeba napisać rekomendację - pozytywną lub negatywną.
Po prostu firmy takie jak OralBitp potrzebują znać zdanie klienta i wiedzieć co muszą ulepszyć.
Chodzi o rynek szeptany, czyli ludzie już nie wierzą w reklamy jak to wszystko jest cudne i piękne.
Ludzie wierzą ludziom, znajomym, którzy wypowiadają się o produktach i o to w tym chodzi właśnie.
Po prostu jesteśmy hm... ludzmi od sprawdzania :D
Cęsto jest tak, że te rzeczy jeszcze nie weszły na rynek i ludzie  z tj stronki są pierwszymi ludzmi, którzy dokneli ten produkt.
Ja się zarejestrowałam, teraz wyślę im oświadczenie pocztą i będę wypełniać, coś przetestuję, coś dostanę.
Super sprawa!
Oto stronka Sreetcom.pl - polecam!

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Spotkanie CC i raj zakupowy!

" Jak Ameryka?"              "Jedziesz?"            " Kiedy wyjeżdżasz?"            " A gdzie?"

i milion podobnych pytań... A co ja na to?
Ymmm... Nie wiem?!
Nie wiem, nic!
Ale wcale się tym nie przejmuję, to co się dzieje teraz u mnie w życiu odciąga mnie od wyjazdu.
Jednak on jest, jest zapisany w kalendarzyku no... "przecież to jeszcze tak daleeeko..."
A wiadomo, że minie to jak dwa dni!

Kurczę jak mam myśleć o wyjeździe, kiedy...
Kiedy zostałam ciocią!
Jak mam nie czekać aż bobas wyjdzie na świat, nie widzieć jak moja siostra chodzi z wielkim bebechem?
Wszystkie te momenty...
Bo to dopiero 5 tydzień tzn. jeszcze 8 miesięcy zanim maluch wyjdzie, a ja mam jechać w październiku. 
Kurczę takie momenty mają mnie ominąć... Za serce łapie mocno.
Tym bardziej, że to pierwsze dziecko w mojej rodzinie, a moja ukochana babcia marzyła o zostaniu prababcią!
I mam nie widzieć jak pęłna szczęścia bierze na ręce to maleństwo?
No way!


Dobra, dobra koniec.
Zamykając ten temat dlaczego mam problemy z wyjazdem to...
Najpierw coś Amerykańskiego:

Czyli Lidlowskie, Amerykańskie Muffiny!
Opakowanie:
Moje są czekoladowe, więc wyglądają tak:


Są tak na maksa intensywnie czekoladowe, że zjesz jedną a starczy Ci na tydzień!
Ale narobiłam smaka! Haha!
Poza jedzeniem to byłam na spotkaniu Cultural Care, znowu.
Tym razem byłam z przyjaciółką - Paulą, którą namawiam na wyjazd :)
Nie pisałabym o tym gdyby nie to, że to było specjalne spotkanie, bo na miano specjalności zasługuje przez to,
że była na nim Pani z Ameryki - Caroline!
Mówiła sporo, oczywiście w swoim ojczystym języku i powiem wam, że CC jeszcze bardziej nabrało mojego zaufania.
Mimo, że nie korzystam z ich usług.

Oczywiście Natalia - która prowadzi spotkania we Wrocławiu od razu mnie rozpoznała ( byłam na spotkaniu we wrześniu)
i pytała co u mnie, czy jadę bla bla a ja... 
Co miałam powiedzieć? A jadę z innej agencji, ale chciałam pokazać koleżance jak to wygląda
i też namówić ją na tańszą agencję
Powiedziałam, że się zastanawiam jeszcze :)

Była też Czerwona ( nie pamiętam jej imienia, ale była ubrana na czerwono :D), która w te wakacje wróciła 
z dwuletniego pobytu w U.S.
i co teraz?
Za miesiąc leci do HostFamily w odwiedziny a potem do swojej miłości życia, która mieszka w Meksyku
 - już na stałe tam zostanie.
I to dowód, że wyjazd zmienia zycia o 180 st.!

Nic nowego się nie dowiedziałam na spotkaniu, zapytałam Caroline co z podatkiem, bo nikt praktycznie nie wie.
Ona też nie wiedziała...
Czerwona mówiła, że płaciła $700, ale...
ale... mieszkała w Delaware ( o ile dobrze pamiętam ) to jest Stan, gdzie nie ma podatku!
 ( jeśli podałam złą nazwą stanu proszę o poprawkę)
Mówiła, że jeśli normalnie - w innym stanie - kupuje się np bluzkę za $100 top ona w swoim Stanie płaciła $80,
 ale za to musiała zapłacić więcej ( dużo więcej) za to, że zarabiała w Stanach ( jako au pair ) 
Przy tym jak się oszczędza na zakupach, to $700 to wcale nie tak dużo :)
Ja mogłabym mieszkać obok tego Stanu, a na duże zakupy przyjeżdżałabym właśnie tam :d

Czerowna ma swojej podróży au pair dostała wizę turystyczną na 10 lat! 
Także bez problemu może wziąć tam ślub lub w Meksyku i żegnaj z Polską na zawsze.

Natalia mówiła mi, że tak pokochała collage Amerykańskie, że mimo że musiała mieć tylko 70 godzin ( 6 kredytów )
to zrobiła 200 godzin!
o ja też chciałabym jak najwięcej certyfikatów przywieźć z USA!


A tak przy okazji to przypominam o wyleczeniu ząbków przed wylotem do USA! 
Bye bye! 

ZAPRASZAM
PROSZĘ O PRZEKAZYWANIE DALEJ -> KLIK

środa, 11 kwietnia 2012

Moje Małe Wielkie Podróze!

Witam, witam!
Co nowego?
Hm... Dopiero wczoraj okazało się, że IE wymaga scana polskiego prawa jazdy ;x
Dopiero teraz! ale już wysłałam, także czekam, czekam na otwarcie roomu z IE :)

Przed wyjazdem do USA czekają mnie inne podróże!
Podróże - oochh kocham!
do podróży w czasie zrób sobie kawkę i posłuchaj:



Mały kalendarz moich podróż:
ale zacznę od 2005 roku, bo wcześniej to zabardzo nie pamiętam :)
Przed 2005 rokiem była Chorwacja i trochę Polski.
W 2005 roku zaczęły się moje Małe Wielkie Podróże
i wtedy dowiedziałam się, że angielski jest ważny i jak bardzo kocham podróże.
 Miałam 12 lat, w tym soku skończę 19 
Przechodząc do rzeczy w 2005 roku odwiedziłam Tunezję, Saharę, jeździłam na wielbłądach i dżipach

i byłam wtedy chudzinką, słodką blondyneczką - dziś ledwo by mnie było poznać :)

W 2005 roku byłam też na obozie harcerskim - wielki przełom mojego życia!
Wtedy otworzyłam się na maksa, wcześniej byłam ciuchutka, niewidoczna, cieniem mojej przyjaciółki.
Dziś jest wręcz przeciwnie! Z czego ogromnie się cieszę!

Rok później byłam w Darłowie i we Włoszech - z dwóch stron - Morze Tyreńskie i Adriatyckie zwiedziłam też Wenecję.

W 2007 roku o ile dobrze pamiętam byłam kolejny - może 4 a może 6 raz w Chorwacji i w Łebie.
W Chorwacji zwiedziłam już wszystkie większe miasta, Morze też dość dobrze znam, 
nawet odnalazłam plaże z piaskiem, co w Chorwacji jest dość ciężke, ale dla chcącego nic trudnego! :)

W 2008 roku większość wakacji zostałam we Wrocławiu, ale na 2 tygodnie byłam w Grecji! 
To były pierwsze prawdziwe, szalone, typowe dla nastolatków wakacje!
To także dla mnie bardzo ważny rok.
Byłam na obozie z przyjaciółką. Pierwsze dyskoteki, oczywiście miłostki, wszyscy młodzi i piękni :)

Od 2009 roku zaczęłam jeździć na rekolekcje z Magisem, wtedy byłam w Grabownicy i Starej Wsi.
Jest to jezuicka wspólnota Młodych, która jest w każdym większym mieście Polski.
a po rekolekcjach wybrałam się do Egiptu - do Sharm el Sheik. 
Tam poznałam Damiana, z którym właściwie do dziś mam kontakt, mimo, że jest ze Szczecina.
Będąc w Egipcie odwiedziłam Izrael, Palestynę,  Jerozolime, Ściane Płaczu, Morze Martwe
- uuuuuu jakbym wchodziła do gorącej zupy!  Była tak gorąca, że nie mogłam wejść, ale jak już weszłam to jakoś wytrzymałam :D
 Tylko miałam kilka ranek to mnie piekły, jak wiadomo jednak to jest słona woda ;)
Zwiedziłam też Kair i Gize - Piramidy, Sfinksa. Oczywiście wielkie muzeum w Egipcie zaliczone!

2010?
Powiedziałabym rok temu, jednak to już dwa prawie ;ooo
Byłam na rekolekcjach w Grabownicy ponownie i Starej Wsi we Włoszech - Rimini i Chorwacja poraz eNty ;x
Najpierw miałam jechać z przyjaciółką na wakacje, ale wyszło, że nie może,
więc na obóz pojechałam tam z koleżanką, którą znałam z internetu. To był największy błąd!
Okazała się straszna - żeby ładnie powiedzieć.
Ogólnie ludzie z obozu nie byli w ' moim typie'. no niestety tak wyszło, ale za to imprezy na jakich byłam...
to były najlepsze i największe imprezy na jakich byłam!
3 piętrowe kluby z różną muzyką na każdym piętrze, miliony turystów z całej Europy!
ooo i piłam tam najlepszą kawe!
bounty - z nutellą! mniaaaam!

z Midem z Egitu


2011 rok czyli rekolekcje w innym obiekcie na Starej Wsi i Egipt

Kiedy jeździłam z rodziną na wakacje to zawsze to był koniec sierpnia, żeby na wrzesień być wypoczętym.
W tym roku było inaczej - do Egiptu pojechałam 2 lipca, do Hurghady
Pojechałam z siostrą i mamą, tata wycofał się w ostatnim momencie, bo boi się latać ;x
Z siostrą się baaardzo zintegrowałam. Poznałam tam świetnych ludzi.
To było super, że sezon na turystów właściwie zaczynał się od połowy lipca, więc w moim hotelu nei było dużo ludzi, ani dużo Polaków.
Co było super! Bo jak wiadomo w dużym mieście nikt się nie zna a na małej wsi wszyscy.
Tak też było w hotelu, mimo że był spory, ale ludzie dopiero mieli się nazjeżdżać.
 Z siostrą zakumplowałyśmy się z Czechem, Polakiem, Niemcami no i poznałam rosjanów.
Jednak cały Egipt mówił, że ludzie z Rosji strasznie hałasują, piją i to mafia - każdy tak mówił!
A Polaków kochają :)

Mnie też kochali, każdy chciał ze mną brać ślub, bo ja przecież biała, Polka, Europa - dobry kąsek!
Tam kochają takie, ale poznałam także ludzi którzy po prostu chcieli się ze mną spotkać, pokazać mi miasto.
Było super!
no i nie pojechałyśmy na żadną wycieczkę, bo mialyśmy jechać w drugim tygodniu naszego pobytu.
Stety czy niestety tak się zakumplowałyśmy z ludzmi z Hurghady, że nie mogłyśmy wyjechać na cały dzień!
W pierwszym tygodniu byłyśmy na wycieczkę statkiem, na rafy ( choć w Sharm są lepsze ), na Paradise!
Dokładnie - to był raj!
W tle napis Paradise i od prawej Husain, ja i moja siostra.
Wiem, że prawie nic nie widać, ale patrzcie na wode! jaka niebieska!

a to moje rozpoznawalne zdjęcie w internecie

Kiedyś dam coś aktualniejszego :)

Większe wydarzenia z życia nad którymi się zastanawiam to Paryż ( kiedy są matury ),
majówka ( koncerty na Wyspie Słodowej - Wrocław )
Kupuję na 100% bilet na Red Hot Chili Peppers!!!
a teraz coś co już mam - czyli bilet na Ursynalia w Warszawie!!!!
Już się  nie mogę doczekać!


( Przepraszam, że takie małe zdjęcie i niewyraźne, ale robiłam je telefonem :) 
Aha no i planuję jechać na pokojowy patrol na Woodstock - Kostrzyn nad Odrą
No to dziękuję i do napisania :)

sobota, 7 kwietnia 2012

mine 11/ Ateisto!

Czeeeeść!
Coś ostatnio strasznie cicho u was!
Mało co piszecie, na forum zresztą też. Mam nadzieję, że wszystko okej :)
Coś dla tych, którzy wątpią w swoją podróż do USA, w swoje spełnianie marzeń.


Co u mnie?
W APC nic... i pewnie to NIC będzie się utrzymywało jeszcze długo ;<
a w IE cisza, napiszę po Świętach do Pani z Gawo czy na pewno jest wszystko ok ;x
Ząbki wszystkie wyleczyłam u wspaniałej dentystki, która na koniec powiedziała "Może Pani już lecieć"
co wywołało u mnie wielki uśmiech :)

Tak jak już pewnie wiecie wizy podrożały... Ale co nam stoi na przeszkodzie do wyjazdu? Chyba nie to 160 (?) dolców!

Mój kochany laptop jest aktualnie w Spa i potrzebuje trochę rehabilitacji :)
Ale wychodzi mi to na dobre! Mam więcej czasu, w końcu wzięłam się za książki ochhh to jest dobry świat!
Polecam :)
Do mojego wyjazdu jeszcze tyyyle czasu, mój blog pewnie będzie miał zastój,
ale spokojnie co jakiś czas będę się pojawiać i was męczyć! ;)

Ostatnio kupiłam sobie kolejne buty na koturnie - kocham koturnę!
Może te nie są tak ładne jak moje, ale też są w kwiaty :)


W sumie to nic nowego u mnie.. Maila nawet nie sprawdzam za często, bo wiem, że nic tam nie będzie.


Mogę za to pisać o tym co się dzieje w dzisiejszym świecie.
Święta.
Nadeszły, w końcu? a może ' niech szybko mijają"?
Chyba każdy się cieszy, że ma wolne. Po prostu cieszmy się wolnym czasem.
A hipokryzja? Może Kościół? Bóg?
Nieeeee, tylko poświęcić jaja i kolejna wizyta w tym budynku za kolejny rok,
no może na Boże Narodzenie lub ślubie siostry.

Pójść do naciągacza, pedofila, który pochlapie zwykłą wodą zwykłych ludzi.
Bo chyba teraz tak się mówi na księży?
A skoro  Boga nie ma to woda święcona też nie istnieje.
Może tak a może nie, chyba znasz swoją opinię, swoje serce i wiarę.
Może pora zakończyć "głupie" tradycje i zwyczaje.

Do tego zmierzałam
Nie ważne co ja robię. Po prostu nie lubię ludzi gołosłownych, hipokrytów, nieodpowiedzialnych.
Wolę tych, którzy odpowiadają za swoje słowa: Tak, jestem ateistą - tak nie obchodzę świąt, nie mam wigili, a Wielkanoc to dla mnie ferie.
Oczywiście są ludzie wierzący nie praktykujący i na odwrót też - to już indywidualna sprawa. Tak samo jak wiara.
Indywidualna, dlatego się nie wtrącam w Twoje poglądy, po prostu chciałam wyrazić moją opinię.
Nie chcę wywoływać teraz wielkiej wojny. Po prostu tak jak nie cierpimy jak nam politycy (hipokryci, gołosłowni) obiecują wielkie rzeczy tak samo tego nie róbmy ;)





Koniec!


Dla każdego:
Mile spędzonych ferii.
Dobrze spędzonych Świąt - z Bogiem.
Szybkiego ukończenia sterty papierków z pracy.

niedziela, 1 kwietnia 2012

mine10/ Room czy nie room

To co kocham najbardziej to dobra muzuka.
Dobra. To znaczy dla mnie dobra, oto próbka takiej mojej dobrej muzyki.


Room czy nie room.
Już sama nie wiem, bo...

...z  roomem w APC wcale nie tak pięknie jakby mogło się wydawać...
Właściwie to mój room nie będzie widoczny dla rodzinek w wyszukiwarce.
Dopiero 3 miesiące przed wyjazdem będzie widoczny, ale za to jestem na stronie głównej
i tam rodzinki będą mogły mnie oglądać i będę mogła normalnie z nimi pisać :)
Nie wiem jak to działa właściwie...  Pani z Gawo mi tak powiedziała. A ja myślałam, że będę miała więcej czasu,
 że poprzebieram w rodzinkach, że będzie super och ach - ale nie...
Za to w IE wszystko normalnie, więc tam będę mogła sobie poprzebierać,
ale wciąż roomu mi nie otworzyli, więc czekam jeszcze na IE :)
W ogóle chyba jestem jedyną osobą, która od razu złożyła papierki do IE,
bo czytałam u Was, że też zamierzacie uzupełnić aplikację do IE, więc będzie ostra konkurencja :DDD
No żartuję, dobrze, fajnie, że też będziecie w IE ;)

Mała muzyczna wcinka:

Ohh uwielbiam Ashtona Kutchera! Jest genialny! Tak wyluzowany, że dodaje zdjęcia machając do kamerki :)
a podpis to : just want to say Hi
<3 To takie superaśne :D
Muszę wylądować w L.A. to pewnie go spotkam gdzieś w ciągu roku ;)
Nooo i jeszcze ludzie z System Of a Down tam mieszkają i pewnie jeszcze kupe innych gwiazd.
No i jeszcze Californication - to co kocham :D

1 październik, 1 październik, 1 październik, 1 październik, 1 październik, 1 październik
Nadejdziesz szybko?
To moja data wyjazdu, choć chyba skoro mam teraz tak w umowie ( bo został dodany aneks ),
to chyba w razie czego mogę szybciej wyjechać, hm?

Co do podróży to... tydzień temu były Katowice, Tarnowskie Góry, Bytom, Siemianowice Śląskie
a za tydzień z Wrocławia przez Toruń, Hel, Gdańsk, Zakopane i do Krakowa a potem Wrocław
To wszystko w 3 dni.
Masakra, co?:D
Postaram się porobić fotki i coś dodać :)

Em... Mój blog chyba robi się pomału muzycznym blogiem ;x
Wybaczcie mi pliis ;<
Już tak mam, że jeśli jest coś co sprawia mi radość, szczęście, coś co kocham to lubię się tym dzielić.
Napiszę następnym razem czym się tak dzielilam i co straciłam w końcu.

i na koniec końców
Jedną z pięknych piosenek jest
Znam jeszcze piękniejszy utwór. Piękniejszą na smutek Duszy, na cierpienia, na ból.
Jest taka piękna, że nie mogę jej tu umieścić.
Powiem tylko, że autor ten niebiańskiej pieśni napisał ją po śmierci swojego czteroletniego dziecka.
Kiedy to Conor ( bo tak syn miał na imię ) spędzał czas z matką w hotelowym pokoju...

...kiedy to z 53 piętra wypadł przez okno.
Szukajcie a znajdziecie.

Łzy to oczyszczenie.

czwartek, 29 marca 2012

Otwarty room

Czesc i czolem!

Zapraszam do słuchania, świetny kompozytor. Muzyka z filmu American Beauty.

W piątek jechalam ze szkołą do Oświęcimia, a że jechaliśmy przez Katowice z przesiatką, to stwierdziłam,
 że zostanę - u Angeli :D
i w ten sposób się spotkałyśmy - w końcu!
Po tylu godzinach spędzonych na FB, skype doszło do spotkania :D
Jeszcze potem spotkałam się z koleżankami, których 4 lata nie widziałam!
i na sam koniec - w niedziele wieczorem dosiadłam się do pociagu z Krakowa,
który jechał do Wrocławia i tak sie spotkałam z moim przyjacielem ;)
Oczywiscie sie umówilismy wczesniej, ale cały ten weekend to był super  spontaniczny :D
Nawet musiałam bluzke i majtki kupic z Andzia, bo nie mialam ;x
ale ona mi cos pożyczyla - dzieki jeszcze raz za wszystko ;*

To taka mała dygresja o spotkaniach au pair - ludzi poznanych przez internet i jak cudnowne są spontany!

... ale to nie jest WIADOMOŚĆ DNIA
Z moim roomem było tak naprawdę trochę inaczej, bo we wtorek dosłałam zdjęcia
 i we wtorek  wieczorem kliknęłam ZAKOŃCZ ROOM ( czy coś takiego).
Pani z Gawo też musiała coś tam kliknąć i zrobiła to wczoraj - środę, zaakceptowała mój room.


...Już tak szczerze bardzo mało myślę o wyjeździe, przecież i tak w październiku wyjadę,
więc nie zależało mi jakoś super na roomie.
a wczoraj (środa) o 23:20 wchodzę przez telefon na maila - a może coś przyszło tam, a może nie, a sprawdzę...


Dear Agnieszka:
Congratulations! Your application has been approved and is currently being reviewed by host families.

 Szok plus milion!Po kilku godzinach zaakceptowania przez Gawo zostałam zaakceptowana przez APC! 
Gdzie niektóre dziewczyny czekały po dwa tygodnie ;x 
Dziękuję, dziękuję :)
i to jest właśnie WIADOMOŚĆ DNIA
Bardzo się cieszę, wycieczka do NYC będę miała na 100% darmową, jeśli wyjadę z APC.

Tak poza tym to jestem i w AuPairCare i w InterExchange.

Coś na uspokojenie, po tym jak dowiedziałaś się o moim otwartym roomie.
Oczywiście po takich wahaniach jakie mialam i nawet co zapał mi opadł to usłyszałam 
" No jak tak szybko zostałaś zaakceptowana to musisz tam jechać - to znak!" - Dzięki Kama ;*

Dziękuję też Paulinie, za męczenie się ze mną i ze skanowaniem, drukowaniem, wypisywaniem ;*

Pony - za pomoc przy zdjęciach ( PS. Zgubiłam na dworze karte pamięci z tym wszystkim...)

 Candy'iemu - za to że jest - przede wszystkim i  że probował pomóc ( przedszkole)

Oliwii i Andzi za zdjęcia :D 
( Co prawda, mój blog jest jeszcze skrupulatnie ukrywany, przed moimi znajomymi,
ale wiem, że kiedyś to przeczytacie ;) )

Mojej siostrze Kasi i jej przyjaciółkom szczególnie!


What else?
Chyba wszystko...
Teraz notki będą wyglądały " Match, match2, match3 " - chociaż nie chcę tylko na tym się opierać,
poza tym po co? Chyba lepiej, żebym opisała rodzinę którą już wybiorę :)

Wracam do gry na perkusji, poodnajdywałam całą stertę super-zdjęć, więc pewnie coś zamieszczę :)

PS. Wciąż nie wiem, dlaczego piszecie hameryka >H< ? ;>


PS2. Magda masz odpowiedź na swój komentarz w poprzednim poście




środa, 21 marca 2012

Koniec prapierkow!

Do czytania:



Ooohooo
Dostalam jednak karteczke ze szkoly, ze ukoncze ja!
Ale... Zmieniam termin wyjazdu i będzie to 1 październik ;)
może bym tak wyjechała, że załapałabym się na dwa Blask Fridays  - zakupy, zawsze spoko!

Kocham zakupy, kiedy jestem zła poprawiają mi humor, w ogóle same pozytywy mają :D ( pomijając, że portfel chudnie ;/ )

Jak wiecie mam prawko, autko mojej mamy już sprawne, więc Aguta wsiadła za kierownice!
Z jazdą nie mam problemów, jest okej. Tylko moze troche z parkowaniem ;)
No... Do wyjazdu to muszę się nauczyć tak na 100%, bo to siara będzie.
Mam jeszcze na to trochę czasu, więc dam radę!

Ostatnio tak grzeje, że aż chce się podpić świat!
Planuje kilka podrozy niedlugo Niemcy(Angela:D)Czechy i... i planuje caly lipiec jezdzic po Europie na stopa!
Znalazlam taka kolezanke, ktora by na to poszla, wiec... Czemu nie?
Musze jeszcze z mama pogadac ;)
AaaaaAaaa!
Rozmawiałam z kolegą z Egiptu! Nie rozmawiałam na skype z Egipcjaninem chyba z 2 miesiące!
iii... Tak mi tego brakowała! Jak słyszę, jak swoim akcencikiem mówią >Aguta<
Jak mówią swoim angielskim " Tugeza, mazer, fazer, brazer, łiz ju "
Odpowiednio: Razem, matka, ojciec, brat, z Tobą :D
Chcę tam jechać.  Dziś. Teraz. Już.



To na tyle bzdetow.
Najwazniejsza informacja jaka chcialam zakomunikowac to to,ze...
CZEKAM NA OTWARCIE ROOMU
Koniec papierkow, meczenia, skanowania, drukowania achh, ochh!
Wyslalam dzis (21III2012r) dokumenty do Gawo, w pt musza dojsc!
i maja tydzien na zaakceptowanie mojego roomu!
Bo... wraz z koncem marca konczy sie promocja w APC - wycieczka do NYC gratis
Co prawda bede i w APC i IE, ale nigdy nie wiadomo z jakiej agencji wyjade.
Takze jak ktos ma jakies wtyki wAPC to prosze o przyspieszenie aplikacji :D

Zapraszam do filmiku motywującego do życia:


a jeśli nie masz czasu to w skrócie kwejk KLIIIIK







poniedziałek, 12 marca 2012

mine9

Do czytania o niczym, włącz sobie and don't worry!


i w ogóle polecam przejrzeć ich twórczość. Oni to mają M.O.C.

no i jak don't worry, to taki mały, głupi żarcik:
 :DDD Czasem trzeba czasu, żeby zrozumieć, szczególnie nam - Polaczkom :)
W tym tygodniu wyślę wszystkie dokumenty do GAWO. Muszę.
i mam nadzieję, że room będzie otwarty jeszcze w marcu.
Z różnych przyczyn znowu myślę, żeby wyjazd przełożyć na październik a nawet listopad.
Tak chyba by było lepiej. Zawsze jak ktoś się mnie pytał kiedy jadę mówiłam lipiec-październik.
To dość długi okres, ale teraz przedłużam: lipiec-listopad. L-L.
Jeszcze nic nie mówię tak na 100%, bo różnie może się potoczyć.

Trochę boję się tych Stanów, kiedy czytam coś takiego: KLIK a na pewno już dużych miast typu NYC.
Same wiecie, 11 wrzesień i World Trade Center, przecież wojna wciąż trwa...
ooooo nieeeee
O kurdę... Właśnie Angela do mnie zadzwoniła i...
iiiii... Pani z Gawo powiedziała, że musi przynieść karteczkę ze szkoły, że kończy szkołę w tym roku -,-
nieeeeeeee.
Ja jeszcze mam kila problemów w szkole i nie wiem czy mój cudny wychowawca by mi to dał -,-
Mój światopogląd się załamał,moje życie legło w gruzach.
Idę się ciąć ;x

Nie, nie... No trudno, zobaczymy... Zawsze mogę wyjechać w listopadzie, nie? chyba raczej na pewno.
Ale, że co... Miałabym zacząć rodziny szukać tak późno?

Muzyczka się skończyła? Coś dla fanów LMFAO - w zupełnie innej wersji. Włącz:
chyba jeszcze nie, no ale...







Ciekawą anegdotką z mojego życia jest...
... W piątek byłam w urzędzie po moje piękne międzynarodowe prawo jazdy.
Co usłyszałam?
???
???
Hm... Niestety maszyny nam się popsuły i nie wiem czy Pani prawo jazy będzie (szuka)
No niestety, nie ma. Przepraszamy bardzo, ale maszyny nam się popsuły i...
Możemy Pani to wypisać ręcznie jeśli w kraju do którego Pani jedzie nie będzie z tym problemów 
 lub będzie musiała Pani poczekać nieco dłużej i wtedy wydrukujemy.
Niech Pani zostawi numer telefonu, zadzwonimy w poniedziałek i Pani nam powie co i jak.
Grrrrrrrrrrr dziękuję, do widzenia.
Spoko, z pewnością nie będzie to podejrzane - międzynarodowe prawo jazdy wypisane ręcznie :]
Good idea!
Wolę poczekać.
Co do notki o aplikacji to widzicie jak mi się spieszy... Musze się ogarnąć i dokończyć wszystko.
Amen = niech się tak stanie! 


Jak pisałam InterExchange założył sobie system room'u, także to też mnie czeka do wypełniania.
Mam nadzieję, że są takie same pytania jak w APC i będę mogła zrobić KOPIUJ#WKLEJ.


Jestem dzikim koniem, a Ty?
łajld horsys!


Aaaa i dziękuję bardzo za pocztówkę od Rudej - doszła! Prosto z Miami Beach!
Dobrze, że wróciłaś ;)

W piątek byłam z przyjaciółką na spotkaniu CulturalCare, żeby pokazać jej o co chodzi,
aby namówić ją, przekonać, pomóc otworzyć.
Zaprowadziłam ją oczywiście na spotkanie do miejsca gdzie ja ostatnio byłam - to był błąd.
Okazało się, że miejsce spotkań zostało zmienione ;/
No i nie poszłyśmy...

Zapraszam jeszcze raz do twarzowejksiążki, to dołączania się, do zebrania operek z całego świata.
Jedno wielkie KKKKKKKKKKKLIIIIIIIIIIK
Choć ostatnio chciałam to usunąć, skoro już jest podobna strona, ale jakoś niedokońca połączona z FB. Jeśli chciałby ktoś pomóc w rozkręceniu tej stronki, piszcie!

No pisałam w pierwszym zdaniu, że dziś będzie o niczym to nie wierzyłaś ;P
Hm... To może się pochwalę, że zostałam moderatorem na au pair'owskim forum!
i dziękuję osobą, które przyczyniły się do rozpowszechniania teho filmiku
Beata: Dzięki za stronki :) Zawsze sobie zdaję sprawę, że medal ma dwie strony... 
Ja nie namawiam do wpłacania kasy, tylko chcę uświadomić ludzi.




nieee. Nie mogę się powstrzymać dodać jeszcze te kawałki:

i ostatni....
Alicia Keys - zakochałam się w jej głosie!
Genialna kobieta. 
Na szczyt weszła nie przez pokazywanie cycków, tak jak jest to dziś modne.
Piosenka ma kilka lat, ale... co z tego?



Właściwie dzisiejsza notka to dzielenie się swoją muzyką ;x 
Może ktoś przesłucha wszystkiego ;>
Polecam się na przyszłość 
Pozdrawiam
 Aguta, a właściwie Agnieszka

czwartek, 8 marca 2012

Make him famous

Notka będzie wkrótce.
Obiecuję!
Jednak na razie coś ważniejszego... Ważniejszego niż wyprawa, wycieczka, wakacje w USA.
Dzięki dziewczyny, że dodałyście już to na swojego bloga :) i proszę resztę dziewczyn o dodanie!
To jest coś naprawdę ważnego, coś o czym powinnaś wiedzieć i mówić o tym innym!
Rozpowszechniać to!

Proszę, obejrzyj, poczytaj - dowiedz się!
Nie miej klapek na oczach!
i podaj dalej!


/http://www.youtube.com/watch?v=Y4MnpzG5Sqc

Centralna Afryka - jak już kiedyś pisałam - kolejny ( ważniejszy )cel po Ameryce.

czwartek, 1 marca 2012

Au Pair Care, InterExchange/ amerykański a angielski

Jak już wiecie... lub nie wiecie Gawo współpracuje z tymi tytułowymi agencjami.
Prowork także współpracuje z Au Pair Care, nie wiem jak z InterExchange -  chyba nie :S.

Ma siedzibę w San Francisco.
Poszukiwania rodziny i wyszukiwania au pair prowadzone są za pomocą au pair roomu ( jeśli nie wiesz co to-> KLIK), co jest bardzo pomocne! Opinie na temat tej agencji są pozytywne. Szkolenie, które odbywa się po przyjeździe do Stanów jest w New Jersey. 
Jeśli wybierzesz tę agencję musisz dopłacić 100$ ( na transport lotnisko-hotel i hotel-lotnisko) - bus/autobus.
edit: Dodatkowo dostajemy promocje od APC.
Należy uzupełnić room do 31 marca a wycieczka do NYC będzie gratis! Super, co?:D

InterExchange
Proponują nam także wyjazdy na Camp America/ Work and travel itp.
Z siedzibą w Nowym Jorku, gdzie także odbywają się szkolenia ( Manhattan ).
Ta agencja dopiero wprowadza system roomu, więc przyszłe operki, które już złożyły aplikację lub będą składać będą mogły już wygodnie korzystać z roomu.
Opinie na temat tej agencji nie są już takie kolorowe, są nieco gorsze. Głownie ze względu na to, że długo szuka się rodziny. Tutaj nie dopłacamy pieniążków ( Tak jak w APC 100$), w tej agencji musimy wziąć ze sobą pieniążki i na miejscu się płaci za transport - podejrzewam, że podobna kwota :D.
Osoby wyjeżdżające z tej agencji dostaną szczegółową rozpiskę co do transportu, będzie na nich czekał busik/autobus, ale można samemu skorzystać z taxówki itp.

Hm... i ja uważam, że nie ważne jaka agencja, bo w każdej agencji można trafić na ' niefajne' rodzinki, w każdej agencji może zdarzyć się 'wpadka', prawda?;>

Operka korzystając z tych agencji płaci 750 zł  lub w promocji 500-550zł ( nie wliczając opłat transportu)
także to nie są duże koszty ( i jeśli pośrednikiem tych agencji będzie Gawo)
Dużo większe koszty ponoszą rodziny szukające operek.

Jeśli macie jeszcze jakieś info o tych agencjach, to piszcie ja je tutaj dopiszę :)

Aha nie wiem czy wiecie, że obowiązkiem jednego z host rodziców jest pozostanie 3 dni w domu po Twoim przylocie, aby zapoznać Cię ze wszystkim itd.   No... Taka zasada ;x

AMERYKAŃSKI A ANGIELSKI


Swoją drogą to istotną rzeczą, jest różnica między angielskim a amerykańskim.
Opowiem nawet małą anegdotkę, którą opowiedziała mi au pairka.
Owa operka odrabiała lekcje ze swoim host dzieckiem. Dziecko pisało ołówkiem i popełniło błąd.
Operka jako porządna opiekunka, starsza siostra, niania (jak kto woli) albo...
Operka jak to porządna operka szybko zareagowała :)
i powiedziała dziecku, żeby podało jej RUBBER, no przecież trzeba błąd wymazać, prawda?:)
Dziewczynka zrobiła wielkie oczy, zawstydziła się, parsknęła kilka słów.
 Operka oczywiście nie miała pojęcia o co chodzi i opowiedziała całą historię host tacie.
Host dad oczywiście uśmiał się i wytłumaczył, że w USA rubber oznacza gumkę...
ale prezerwatywę, kondoma, tak potoczne, młodzieżowym slangiem jak u nas GUMKA :DDD
Dlatego myślę, że warto zajrzeć do stronek,
gdzie są wypisane różnice słówek, żeby nie palnąć gafy :)
Kilka stronek z słówkami:
angielski.nauczaj  ~  t4tw   ~  wikipedia
No i słyszałam, że w Ameryce nie używa się słówka "toilet", 
po prostu dla nich to zabawne i od razu wiedzą, że jesteś z Europy :D


Wczoraj dawno nie miałam takiego miłego dnia!
Zaliczyłam Historię Sztuki; pogadałam z koleżankami, z którymi dawno nie gadałam;
dowiedziałam się, że moje prawko jest już do odebrania
i kiedy oznajmiłam to mamie w autobusie
przez telefon, chyba z 5 ludzi popatrzyło szybko na mnie;
nieznajomy pan w autobusie w śmieszny sposób mnie zaczepił kiedy miałam słuchawki na uszach,
 bo chciał mi pogratulować prawka :D; 
pan w sklepie pogratulował prawka i jak zawsze pożartowałam z nim
Zobaczyłam też złą/smutną Panią, która pracowała na dziale mięsnym, 
po chwili starsza Pani dała jej cukierka i sprzedawczyni momentalnie rozpromieniała,
uśmiechnęła się i była już miła dla klientów.
To jest jeden z najlepszych widoków! 
Uwielbiam to robić. Uwielbiam uśmiechać się do ludzi, którzy mają krzywe miny, są źli.
Uwielbiam patrzeć jak w ten sposób rozpromieniają się, uśmiechają się, to cudowne uczucie!
I po chwili inny Pan z drugiego sklepu zapytał się czy dalej ubolewam nad moim straconym 10 zł, żartowaliśmy, gadaliśmy, znowu miło :)
A historia sprzed 2 dni z moim 10zł wyglądała tak:
Po 5 minutach wróciłam znowu do sklepu i zapytałam owego Pana czy widział może 10 zł, bo zgubiłam...
"Tak, tak widziałem, ale jakaś Pani je znalazła i... sobie wzięła"
Moja mina -,-.
Mojej siostra na to: "frajer, frajer" :D
Tym bardziej, że chciałam kupić czekoladki mojemu mężczyźnie i z niespodzianki nici :C

To byli otwarci ludzie!
Chciałabym, aby większość z nas była taka, nie mniejszość. 
Abyśmy uśmiechali się do siebie na ulicy,
 pytali 'co się stało?' jeśli zobaczymy łzy na czyimś policzku.
Po prostu rozmawiali...
Poznałam ten smak na południe i na zachód od Polski i strasznie mi tego brak.
Nie jedną łzę wylałam właśnie dlatego, że musiałam wracać z tego cudownego, otwartego państwa.

Otwartość - Pozdrawiam, Polecam Agnieszka A. 

wtorek, 28 lutego 2012

Interview

Dziś odbył się mój interview.
Miał to być blog, w którym będą pomoce, więc zamieszczam wszelkie możliwe pytania z moich dwóch/trzech interview ( Gawo i Cultural Care ). Pytania były oczywiście po angielsku, ja zamieszczam po polsku ;P Czemu napisałam "dwóch/trzech", bo Gawo współpracuje z dwiema agencjami Au Pair Care i InterExchange i do tych dwóch agencji musiało się odbyć Interview, jest po prostu ono dłuższe niż Interview do jednej agencji :)

Taaaaaaaaaaaa daaaaaaaaaaaam:
Dlaczego hostrodzina powinna wybrać właśnie Ciebie?
Dlaczego zdecydowałaś się na program au pair?
Co będziesz robić po powrocie z USA?
Czego Cię ten pobyt nauczy?

Jak wyobrażasz sobie życie Amerykanów?
Czy byłaś w krajach anglojęzycznych ? Gdzie? Jak długo?
Czy wyjeżdżałaś kiedyś gdzieś daleko bez rodziny ?
Jak wygląda wg Ciebie typowy dzień au pair ?
Co będziesz robić kiedy host dziecko będzie cały dzień w domu?
Co będziesz robić, kiedy host dziecko będzie w szkole między 9a.m. a 3p.m.?
Jak wygląda Twoja idealna host family?
Co zrobisz jeśli dziecku coś się stanie podczas zabawy?
Co zrobisz jeśli dwoje dzieci będzie się kłóciło o zabawkę ?
Czy boisz się jazdy autem po USA ?
Jak się przygotujesz do jazdy autem w Stanach?

Co będziesz robiła z dziećmi w zimie?
Twoje najlepsze cechy?
Jakie są trzy najważniejsze  rzeczy w opiekowaniu się dziećmi?
Czy boisz się bariery językowej?
Co zrobisz jeśli dziecko nie zapnie pasów podczas jazdy autem?
Iloma maksymalnie dziećmi możesz się opiekować?
Jak się przygotowujesz do wyjazdu?
Co zrobię jeśli złapie mnie homesickness/ tęsknota za Polską/rodziną? Jak sobie z tym poradzę?
Czy mogą mnie dopaść inne tego typu rzeczy? Jakie?
Na jaki kurs chciałabym się zapisać do callege?

No i takie pytania dotyczące szukania rodziny dla Ciebie:
Czy mogłabyś mieszkać z rodziną innego wyznania?
Czy mogłabyś mieszkać z rodziną innego kolory skóry/ innej rasy?
Czy mogłabyś mieszkać z rodzicami tej samej płci?
Czy mogłabyś mieszkać z samotną matka/ojcem?
Czy mogłabyś mieszkać z ojcem/matką, którzy pracują w domu/ po prostu są w domu?


Jak poszło? Ehm... Cieszę się, że mam już to za sobą!
Miałam pustkę w głowie, także nie jestem zadowolona z tych odpowiedzi, ale JAKOŚ TO BĘDZIE.
Prawda? Jakoś to będzie...
Jeszcze referencje, zdjęcia no i prawko i koniec papierkowej roboty ;x Uff...

Rozmawiałam z Panią z "mojej" agencji na temat prawka.
To super, że Gawo umożliwia wyjazd bez prawka, to jedyna taka agencja!
Pani tylko podpieczętowała moje słowa: Dużo trudniej jest znaleźć rodzinę nie mając prawka!
Nawet jakbyś miała zrobić prawko w USA to dobrze mieć już jakieś doświadczenie w jeździe, co?
Próbujcie zdawać! Wiem, że jest ciężko, sama niedawno zdałam. To zależy tylko od szczęścia na jakiego instruktora traficie. Taka jest prawda, uwierzcie - wiele rzeczy się nasłuchałam...
Głowa do góry! Jedyną rzeczą jaką może demotywować to pieniążki...;/

Kolejna stronka z tanimi przelotami:  KLIIIK


i na koniec...

Na dniach notki o (kilka słów właściwie o) Au Pair Care i InerExchange, a także odświeżę i dodam ponownie notkę o aplikacji.

sobota, 25 lutego 2012

mine8/ Zaczęło się, papierki!



Na wstępie chciałam tylko napisać, że posty piszę kilka dni, dlatego takie różne informacje tutaj są :)

Ostatnio powiedziałam mamie, że nie raz płakałam ze względu na wyjazd,na tęsknotę ( w sumie chodzi o jedną osobę ) i stwierdziła, że nie dam rady jak moja siostra - była trochę w Anglii, ale w końcu nie wytrzymała z tęsknoty i wróciła. Dało mi to do myślenia... A jeśli ma rację?
Jeśli okaże się, że nie jestem taka silna psychicznie?
Po chwili namysłów stwierdziłam, że muszę jak najszybciej wyjechać, żeby nie przywiązywać się jeszcze bardziej.

Kilka dni po tej rozmowie powiedziałam, żeby wydrukowała mi dokumenty z agencji.
Chyba w końcu zaczęła brać to na poważnie. Tak NAPRAWDĘ!
Dowiedziałam się jaka jest prawdziwa przyczyna dlaczego mam nie jechać, dowiedziałam się wszystkiego.
W sumie bardzo miła rozmowa, doszłyśmy do konsensusu. Tak, tak JADĘ!
Nawet stwierdziła, że jak będę w USA do sierpnia 2013r. to ona przyjechałaby do mnie tak... w lipcu :D
Tacie oficjalnie też powiedziałam, choć dowiedziałam się, że już coś słyszał.
Ogólnie dużo lepiej, duża ulga - także dla portfela. Wielkie UFFF!


Ostatnio wpadło mi w oko, czyjeś powiedzonko :

Bez ryzyka nie ma zabawy.
i podpisuję się pod tym rękami i nogami!
Boimy się tylu rzeczy...Nawet w życiu codziennym, chyba najbardziej to wyparcia -
- wstydzimy się podejść do obcych.
Myślę, że nie potrzebnie. Ten człowiek jest taki jak Ty i tak samo boi się wyparcia.
Boimy się wyjazdu.
Czynników jest wiele, każdy ma swoje. Czy naprawdę warto nie jechać ze względu na nie?
Nie warto ryzykować? 
Nie warto. 
Najlepiej zamknąć się w mieszkaniu na 4 spusty i schować się pod kołdrę. To będzie spełnienie życiowe. 
Ym... Taaak...
Bez ryzyka nie ma zabawy.


Czytając blogi au pairek piszących o podróżach, piszących o kosztach pomyślałam, że z pewnością skorzystam z couchsurfing. Jest to darmowe towarzystwo, przewodnik i nocleg na całym świcie :D
Ludzie oferują nocleg w swoich mieszkaniach, łóżkach. Oczywiście nie jest to jako hotel - dostajesz klucze, wracasz kiedy chcesz, robisz co chcesz. Chodzi o integracje właśnie z tym hostem - osoba, która oferuje Ci nocleg. Czyli można i wracać o 5 rano, robić co chcecie w zależności od życzliwości hosta ;) 
POLECAM!

A przy okazji takich podróży - to Angela znalazła w umowie (?) Au Pair Care, że operka nie może korzystać z auto-stopa - hah! i że moje plany mają odejść w niepamięć?!

Fu*k.
Dostałam wszystkie dokumenty. Głupia ja. Wydrukowałam je -,-
Wydrukowałam całą stertę a później się okazało, że część w ogóle nie jest potrzebna albo można wypełnić to na komputerze ;x Także jak ktoś zbiera makulaturę... :)

Dostałam zaświadczenie o niekaralności.
Ładnie to pokazało jaką funkcję mają pieniądze w naszym państwie...
Kupuje się znaczek za 50 zł, wypełnia się... imię i nazwisko, miejsce zamieszkania, bla bla, i po co mi ten świstek też pisałam. Pani wpisuje w komputerze moje dane, sprawdza na moim dowodzie czy to na pewno ja.
Jedna pieczątka, druga, trzecia i taaaaka potężna nawet! Podpisik. Bach!
Proszę zaświadczenie.
                                        Witamy w Polsce...

No i wciąż zadaję sobie pytanie GDZIE MOJE PRAWKO?! Haaalooo ja tu room chcę mieć otwarty!
No dziewczyny... Papierków jest naprawdę sporo, więc trzeba poświęcić na to czas.
W sumie wszystko już tknęłam, ale większości nie skończyłam.
Mam też papierek od lekarza - nie była to miła wizyta, ale papierek zdobyłam.
Mam nadzieję, że w przyszły poniedziałek room będzie otwarty - na pewno poinformuję!
Ciekawe po jakim czasie znajdę perfect family ;>


Tak nie mogę się doczekać rozmów z rodzinami, wyboru ( mam nadzieję, że będzie ).
Jak czytam wasze blogi to po prostu we mnie wszystko wrze!
Chociażby taka Lidka za 2 tygodnie wylatuje! Ooch...
Tak bardzo chciałaby poczuć ten strach, adrenalinę, to powietrze na lotnisku w Nowym Jorku!
Ekhem... Patrząc na mój licznik dni to szkoda gadać... no... Prawie 130 dni.


Jakby ktoś przygotowywał się do wyjazdu, do prowadzenia auta to tutaj kolejna pomoc KLIK

Myśląc o wyjeździe, myślę o wszystkim, nawet o najgorszych rzeczach typu remach!
ii stwierdziłam, że GDYBY moja hostfamily okazała się...
Trochę inna niż się tego spodziewałam to musiałabym się jakoś zabezpieczyć przed oszczerstwami, kłamstwami na temat "jaka to jestem zła", które donieśliby LCC.
Haah! Trzeba być szybszym niż oni!
 Może dobrym pomysłem byłoby nagranie, sytuacji w których rodzina jest nie fair?
To byłoby moje zabezpieczenie np długopis z kamerką, choć chyba dyktafon w telefonie wystarczy ;)
 

To tak tylko... Pół żartem pół serio!

Zapraszam KLIK do zebrania wszystkich au pairek świata.

Dooo -wiiiiii-dzeeee-niaaaa

piątek, 17 lutego 2012

mine7/ List do HostFamily

Hej!
Tak, to znowu ja... Niestety!

Po pierwsze zapraszam was na stronkę dla au pairek z całego świata:
 KLIIIIIIIIIIIIIIIIK na facebooku
Stworzyłam ją, bo inne funpage są powiązana z danym państwem albo z agencją.
Chciałam zebrać neutralne au pairki ze świata, więc zapraszam!
Och zanim zbiorę au pairki z całego świata minie rok!




Wiem, że wyjazd czasami jest wręcz niemożliwy - język/pieniądze/rodzice.
Jedyne co mogę tutaj napisać, to moje kolejne powiedzenie (hah!)
Dla chcącego nic trudnego!
Jeśli czegoś bardzo, bardzo, ale to bardzo mocno chcecie to zrobicie wszystko, aby to dostać.
Amen!
Przed sekundą weszłam na bloga Agniesi a tam co? 
69. Sześćdziesiąt dziewięć. Sześć dziesiątek a za nimi dziewięć . Sześć i dziewięć.
 To chyba oznacza właśnie 69. ( Tu nie miał być podtekst ;P )
Tyle dni pozostało do końca roku szkolnego klas III. Uwierzysz? Bo ja nie.
To dwa miesiące i tydzień i dwa dni! tzn. 9 tygodni szkoły! Dziewięć WOSów i Przedsiębiorczości.
Tra-ge-dia. Chyba od dzisiaj zostanę noł lajfem, ale przed książkami. :Poważnie - muszę się ogarnąć.

Wracając do głównego tematu...
Jako pomoc dorzucam tutaj coś na temat jazdy autem w USA:
KLIK i coś moim zdaniem lepszego  KLIIIIK. 
 Co do prawa jazdy, to na międzynarodowym prawie jazdy możemy się poruszać przez 3 miesiące, potem musimy wyrobić ich prawko ( oczywiście wszystko zależy od stanu! )
Jeszcze jako pomoc chciałabym wam zaoferować super-tanie linie lotnicze!
Znalazłam tutaj lot do NYC z Wrocławia za 1500zł w dwie strony! Szaleństwo! KLIIIIK
Jakby nie wchodziło to wygooglujcie kayak.com

Tutaj kolejna pomoc - skróty wszelkich angielskich słówek KLIIIK

Zamieszczam także link do strony, gdzie możecie znaleźć informacja o sądzie do którego należy się udać po zaświadczenie o niekaralnośći KLIIIIK (chyba się, nie mylę, co?)

Oczywiście wszystko to zamieszczam w zakładce Porady, która będzie się rozrastać coraz bardziej,a jak wyjadę, to pewnie przeczytanie tego zajmie z tydzień :D Postaram się pisać tam o najważniejszych  rzeczach co do au pair i USA będą linki do stronek,więc może się komuś przydadzą ;)

No... Pewnie dziś lub w poniedziałek dostanę umowę od agencji i... Zacznie się. Referencje. Lekarze( ciekawe czy w mojej przychodni wypełni mi ktoś TO po angielsku). Sądy. Pieniądze. Telefony. Skanery (pozdrawiam, z moim zepsutym skanerem). Drukarki. Poczta. Maile. Na samym końcu muszę wreszcie dostać to prawko i odesłać agencji i międzynarodowe szybko zrobić!
 Podejrzewam, że room będzie otwarty w ciągu dwóch tygodni. 



a teraz napiszę o tym jak się zabrać do listu do Host Family.
Oczywiście nie chodzi o schematy, żeby się tego trzymać, ale napiszę co wypadałoby zamieścić w liście :) Osobiście?
Kilka miesięcy temu napisałam szczegółowy scenariusz do filmiku i wykorzystywałam go także jako list.
Dla mnie... to chodzi o to samo.
Pokazanie siebie, opisanie siebie, wyolbrzymienie swoich zalet :).
Po prostu siebie, mnie, mi, ja, mnie - o patrz jaka jestem.
Właściwie, żeby się nie powtarzać musiałam zmienić koncepcję filmiku ;x.
Niżej znajdziesz tematy, do których powinnaś się odwołać. Dobrze by było jakbyś rozwinęła temat, napisała coś od siebie. Pamiętaj, że list nie może być krótki i powinien mieć minimum 600słów.
Tutaj specjalnie zamieszczam licznik słów KLIIIIK nie ograniczaj się do tych 600...0
Pisz co Ci ślina na język przyniesie, tylko mądrze! 


  • Po pierwsze najpierw wypada się przedstawić, co ?:D
  • Napisz też skąd jesteś,gdzie mieszkasz, swój wiek
  • Opisz siebie, swoje życie, rodzinę - po prostu to co robisz na co dzień, jak spędzasz czas,
    swoje zainteresowania
  • Skąd pomysł na bycie au pair, dlaczego chcesz nią być,
     postaraj się przekonać rodzinę, że powinni wybrać właśnie Ciebie!
  •  Trochę o Twoich referencjach, czyli opowiedz jakimi dziećmi się zajmowałaś,
     ile miały lat, kiedy to było
  • Jazda autem - od kiedy jeździsz, w jakich sytuacjach prowadziłaś auto, czy czujesz się pewnie na drodze itd.
  •  Jak widzisz swoją przyszłość? Może coś o  marzeniach?
Oczywiście kolejności nie trzeba się sztywno trzymać. Pamiętajcie, że rodzinki mają setki kandydatek i musicie być naprawdę wyjątkowe, żeby chciały właśnie was wybrać.
Nie będę tutaj niczego kopiowała, ale dołączam przykładowe listy:
Z forum AuPairPoland ~  z forumYahoo! ~ z niemieckiegoForumAuPair ( czyli okiem niemek) ~ MaiAuPair
Swojego także nie będę tu umieszczać, ale mogę komuś na priv wysłać :D
O właśnie! Muszę się wyżalić, że google dyskryminuje kobiety!
Jeśli piszę w rodzaju żeńskim często źle tłumaczy! i poprawia mnie, że może chciałam napisać (dla przykładu) zmieniaŁEM a nie zmieniałam!
Pff.


Jedna z super piosenek nie-rockowych ;)

 

Czemu teraz wszyscy mnie kochają?

PS. aaaaaaaaaaaaaaaaaaa a ja zdałam prawko! :D
Powtarzam się, ale to mega wyczyn w Polsce ;x

wtorek, 14 lutego 2012

mine6 / Zdane prawko!

AAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
Najlepsza wiadomość tego roku!
Zdałam prawko!
Cieszę się na maksa!
Luuuudzie! Uwierzcie mi, że są egzaminatorzy-aniołowie! Mało ich, ale są!
Ja trafiłam na takiego i nie wiem dalej jak to jest możliwe!
Modliłam się, do moich patronów, Św. Krzysztofa i do Tych Najważniejszych,
modliłam się o wyluzowanego, dobrego egzaminatora.
Kurde! Nie wiedziałam, że dostanę kogoś takiego!!! W ogóle nie myślałam nawet o kimś takim!
 Gdyby nie on to bym po wyjeździe z placu oblała na miejscu!
Teraz dwa tygodnie czekania ( dwa?) i robię międzynarodowe i siup -aplikacja, rodzina, wyjazd!
Aaaaaaaaaaaaaaaa! Extra!
Jest i minus zdania tego prawa jazdy - no wyjazd.
Rozstanie, rozpacz, płacz, cierpienie. Błagam o jeszcze jedno... Chciałabym mieć dwie rzeczy na raz.
Tylko jednego człowieka, właściwie Pana no i tylko wyjazd-podróże... Tylko to... To nie dużo! Pliiiiiiiiiiiis...
Yhm...
Koniec użalania się!
blah blah blah.
Jednym z moich powiedzonek jest " Nie ważne gdzie, ważne z kim "
bo przecież na totalnym zapupiu można się super bawić z super-paczką ludzi!
Sama tego doświadczyłam nie raz... A jak to się wplata w moje poszukiwania rodziny?
NIJAK. Hipokryzja na całego :]
Ym... Dlaczego do cholery tak bardzo mi zależy na DUŻYM MIEŚCIE?
...dokładnie wiem dlaczego przecież.
Wiem po prostu, że będzie ciężko znaleźć rodzinę. Mnie jako gówniarze, z małym doświadczeniem w jeździe - prawko przed chwilą zdane, nawet bez studiów, angielski przecież nie znam perfect.
Można wymieniać i wymieniać dlaczego to inni mają lepiej.
Można, ale nie trzeba.
Tak czy siak WYJADĘ!
 Dam sobie jakiś czas, jeśli do tego dnia nie znajdę wymarzonej rodziny w wymarzonym mieście
to będę musiała zmienić swoje kryteria dotyczące zamieszkania - bo przecież ważne z kim.


Dziś miałam ostatnią szczepionkę, nad ząbkami też pracuję (nie zapominajcie o ząbkach!!!),
tylko szkoła pozostaje.

W sobotę z Ponką robimy filmik!


Dieta - wszystko wychodzi na to, że będę modelką w USA hahah :)
Jeszcze raz nie wiem jak wyrazić wdzięczność do Tych co zesłali mi egzaminatora i do samego niego!
To prawko przecież zmienia tor mojego życia, zmieni dużo. Na lepsze. Musi!

No to tyle.
Dziękuję za uwagę!
Do widzenia :)

czwartek, 9 lutego 2012

Szukanie rodziny na własną rękę!

Na początku jeeeeszcze raz chciałabym powiedzieć jak strasznie mi miło,
że czytacie, że piszecie, że jesteście obecni na mym blogu!
W życiu miałam kilka blogów i żaden nie miał takiego powodzenia jak ten!

Dzisiaj same pierdoły, więc nie ma co czytać nawet, nieco niżej opisałam trochę jak szukać rodziny na własną rękę.

Egzamin na prawko mam za kilka dni, jak nie zdam to mnie coś trafi do chu*ja Wacława!
Błagam... ten jeden jedyny raz - bardzo mi zależy... No...P.R.O.S.Z.Ę.
Hm... Przecież zdam :) taaa


Jedną z super-wieści tego tygodnia jest to, że jak już złożę wszystkie dokumenty to będę mogła
szukać rodziny w dwóch agencjach, z którymi współpracuje Gawo!
i to dla mnie wielka ulga, bo coś nie byłam pewna do InterExchange - nie mieli jakiś super opini!
Kilka osób doradzało mi wręcz wyjazd tylko i wyłącznie z Au Pair Care,
ale przecież w ogóle nie mogłam tam szukać rodziny przed oddaniem świadectwa ;/
Na szczęście zasady się zmieniły! Teraz będę mogła szukać w IE i APC!

Zawsze kiedy wchodzę na mojego bloga to patrzę na licznik czasu - jak mało dni zostało!

A teraz stosunek mojej rodziny do wyjazdu:
" hahhahah, dobre - wyjazd? Za granice? Chyba miasta! Zanim ona ukończy szkołę i te wszystkie dokumenty, przecież wiadomo, że nie wyjedzie, naczytała się o czymś i wyobraża sobie nie wiadomo jakie rzeczy! Zda maturę, to może pogadamy o tym..." - jak rozmawiam z mamą na ten temat to zawszę wydaje mi się, że tak myśli! Oczywiście nigdy mi tego nie powiedziała, ale jestem niemal tego pewna...
Dość przykre, ale już się przyzwyczaiłam.
Po prostu pewnego dnia przyjdę, pokażę bilet i powiem "Wylatuję za tydzień"  i pokażę, że mnie stać!
Kasia - siostra nieco mi pomoże w tym wszystkim, nie wiem co ona myśli w sumie,
ale chyba bardziej jest przekonana do mojej determinacji w dążeniu do marzeń,
na wakacjach się zbliżyłyśmy do siebie, ale tutaj - we Wrocławiu wróciło wszystko do rutyny.
Druga siostra stawia na edukację, więc nie ma nic tu do gadania...
Tata? Jeszcze nic nie wie.

Teraz opiszę trochę na czym polega szukanie rodziny na własną rękę.
Otóż ja sama trochę poszukuję tak rodziny, ale moja wybredność wcale mi nie pomaga ;/
i piszą do mnie jacyś dziwni ludzie ;x
To co ja proponuję:
Jeżeli jedziecie do Europy to nie jest konieczne korzystanie z agencji (jak dla mnie), bo  łatwo jest wrócić do domu w razie czego.
Gorzej jeśli chodzi o wyjazd za Ocean!
Na swoim profilu gdzie szukam rodziny, w tzw. liście do rodziny od razu napisałam, że chcę wyjechać tylko i wyłącznie przez agencję, więc problem z głowy - zgłaszają się do mnie tylko te rodziny, które też preferują wyjazd za pośrednictwem.
Skoro chcę przez agencje to po do szukam rodziny sama?
Dużo by mówić, ale ogólnie to można szukać samemu, jeśli naprawdę chce się wylądować w tym wymarzonym miejscu, jeśli myślisz, że będziesz miała problem ze znalezieniem rodziny - jeśli masz na to mało czasu. Głownie takie powody są spotykane. Na stronce piszecie list do HF, wstawiacie swoje zdjęcia, piszecie kiedy chcecie wyjechać, czy macie prawko itd. - te najważniejsze informacje, najlepiej od razu pisać swoje wymagania, żeby nie pisały do Ciebie rodziny, którymi w ogóle nie jesteś zainteresowana.
Aby bez problemu pisać do Rodzinek zazwyczaj trzeba mieć konto premium. Można tez po prostu dodawać rodziny do ulubionych, one z reguły mają konta premium, więc jak się zainteresują to napiszą do was. Mniej więcej tak to wygląda, O!
Kilka stron gdzie możecie same szukać:
 ~ GreatAuPair ~ AuPair-World ~ EasyAuPair ~ FindAuPair ~ AuPair ~ NewAuPair ~

* Ogarnęłam mniej więcej notki z samego początku, więc wszystkie są aktualne ;)
Ameeeeeeeeeeeeeeeeen!

wtorek, 31 stycznia 2012

mine5/ Skąd pomysł na au pair.

Dzień dobry
Cześć i czołem
Pytacie skąd się wziąłem?

Otóż moja historia sięga kwietnia 2010 roku,
kiedy szukałam z przyjaciółką pracy w Młodzieżowym Hufcu Pracy.
Czekałyśmy na korytarzu aż ktoś nas obsłuży,
czekałyśmy i patrzyłyśmy na oferty pracy wywieszone na tablicy korkowej.
i nagle zobaczyłam WYLEĆ DO USA, ucz się, poznawaj ludzi, zarabiaj bla bla bla
Różowe broszurki uświadomiły mi, że moje marzenie może się spełnić!
Zawsze kochałam podróże, zawsze marzyłam o USA!
Podekscytowana tą ulotką sprawdziłam wszystko jeszcze raz na stronie internetowej.
Wszystko było piękne! Ale...
Trzeba mieć prawko, trzeba mieć ukończone 18 lat, trzeba ukończyć szkołę średnią...
No to sobie poczekam...
Czekałam, aż zapomniałam, wypadło mi to z głowy!
iii....we wrześniu 2011 strasznie się kłóciłam z rodzicami, z siostrą, wszystko było straszne!
Chciałam się usamodzielnić, iść do pracy na weekendy, jak najszybciej się wyprowadzić, cokolwiek!
i szukając pracy jako niania trafiłam znowu na różowe broszurki i znowu pełne podekscytowanie.
Poszłam na spotkanie, jeszcze bardziej byłam podniecona tą opcją!
Po jakimś czasie uświadomiłam sobie, że au pair już mi się przewinęło w przeszłości, właśnie w 2009 roku.
I otóż jestem - tu i teraz, szukam rodziny, szukam dobrej opcji dla mnie.

Termin wyjazdu coraz bardziej się rozchodzi... maj-czerwiec-lipiec-sierpień.
Nawet nie wiem od kiedy mogę być dostępna!
Nie wiem jaką mam w takim razie rodzinę szukać, nie jestem niczego pewna...
Jeszcze koncert Red Hot Chili Peppers mi miesza w głowie!
Mogłabym pójść na ten koncert w USA, ale jaką mam pewność, że wyląduję w dobrym miejscu
w dobrym terminie i że hości mnie puszczą?
a koncert w Polsce jest 27 lipca
No i jeszcze chyba chciałabym choć trochę wakacji spędzić z kimś najbliższym mojemu sercu :)
Także chęć jak najszybszego wyjazdu oddala się, choć mam cholerny mętlik w głowie...
Już nie wiem sama...

Mailuję z rodziną z NYC!
Trójka dzieci 10,7,4 lata, samochód dostępny dla mnie, tata wdowiec,
Tylko...Coś mi nie pasuje, odpisałam mu na maila, zadałam bardzo istotne pytania, bo widziałam,
że zależy mu na czasie, a on napisał 3 zdania nie odpowiadając na żadne moje pytanie
i podał mi @ do agencji w której on jest i powiedział, żebym napisała do nich i zapytała się o szczegóły co i jak. Napisałam, ale jeszcze nie odpisali. Strasznie mu się śpieszy, a ja przecież nie wiem co i jak!

Do 4 czerwca, ten dzień był moim dniem. Dniem w którym miałabym być w USA.
więc do 4 czerwca pozostał 124 dni! Niektórzy 124 dni przed wyjazdem to już mają rodziny "zaklepane"
Może i tak będzie, że wtedy wylecę? Who knows?
Jak na razie muszę być tu i teraz - prawko, szkoła, ludzie, no i pieniądze.

Dziękuję
Do widzenia!

* PS. Dziękuję, za czytanie!

piątek, 27 stycznia 2012

mine4/wiek dzieci

"ma-mo!"
<-- Wyobrażając sobie wyjazd! 
Kiedy jesteś w obcym mieście z obcą rodziną, z obcym językiem wokół, z obcym powietrzem,
W OBCYM ŚWIECIE!
Zdarzyło mi się to przeżyć i gorąco polecam!
Można stać się zupełnie nowym człowiekiem!
Nikt nie zna Twoich wad, nikt nie zna Twoich błędów!
Masz całą czystą, białą kartkę do wypełnienia, do pokazania się z jak najlepszej strony,
bo przecież jesteś nowa.
Cały świat stoi otworem, tylko musimy wyjść i się zmierzyć ze wszelkimi trudnościami.
Upadać i wstawać. 

Nie ma czasu na wstyd przed ludźmi, na brak otwartości, na chowanie się po kątach!
Życie mamy jedno i trzeba łapczywie je chłonąć!
i z takim przekonaniem, z błyskiem w oku dążę do.....nie... nie tylko dążę, ale
 stanę na amerykańskiej ziemi!  


i mam nadzieję, że chudsza :D
Bo właśnie startuję z dietą! ;x  Kiedyś już na niej byłam i bardzo ładnie schudłam, ale musiałam wyjechać na miesiąc i nie mogłam na niej być i przytyłam i to jeszcze więcej niż ważyłam wcześniej ;x
Ale mam przykłady wokół siebie osób, które były na tej diecie i naprawdę schudły ostro i się utrzymują,  więc i ja chcę dopiąć swego!

i to są moje cele: Jako laska stanąć na Broadway St. :) + wrócić nieco bogatsza niż jestem.

Czy wiecie, że au pair w USA łącznie zarobi blisko $10.000 ?
Kuuupa kasy! Na dzisiejszy dzień jest to około 30 000 zł!
Oczywiście nie myślcie, że uda wam się zabrać całą sumę do Polski - to jest nierealne :D
ale ja bym się cieszyła nawet z tysiąca dolarów!


Zastanawia mnie też wybór wieku dziecka.
             Dzieci między 0-1,5 to dla mnie ogromna odpowiedzialność.
Z jednej strony to można przy nich poleniuchować:
śpią, jedzą, śpią, jedzą, zmiana pieluchy, zabawa, śpią, trochę płaczu.
Niby miałam do czynienia z takimi bobasami, ale wizja zajmowania się nim tyle godzin mnie rozwala!
Zawsze widzę wtedy jak się krztusi i nie może wziąć oddechu ;x Nie wiem co bym zrobiła!
            2-4 lata Uczą się mówić, uczą się pewnych zachowań, ale też nabierają charakteru
i chyba od tego wieku jak zobaczyłam na własnej skórze zaczynają się wybryki.
         4<  im starsze tym coraz bardziej nabierają charakteru,
zachowań, pyskówek, są co raz mądrzejsze, zadają dużo pytań:
Skąd się to wzięło, a jak się to robi, a czemu tak się to nazywa, a co to znaczy, a po co, dlaczego AaaaAAA
Ale za to niby można z nimi porozmawiać, pobawić się, wytłumaczyć coś.

Wszystko ma swoje plusy i minusy!
Może wy coś poradzicie ;>

Tak jak ostatnio pisałam, zarejestrowałam się na jednej ze stron au pair gdzie można samemu znaleźć rodzinę.
Jestem chyba okropnie wybredna.
Najpierw patrzę na wiek dzieci i jeżeli jest ono poniżej 1 roku to od razu odrzucam i już nie wyświetla mi się ta rodzina w wyszukiwarce, a jeżeli dzieci mają więcej niż rok to zaglądam w jakim mieście żyją.
Oczywiście dodaję ich do ulubionych jeśli żyją w:
Chicago ~ New York ~ San Francisco ~ San Diego ~ San Jose ~ Los Angeles ~ Miami ~ Washington ~ ewentualnie Houston

Oczywiście te miasta mogą się znajdować godzinę jazdy od mojego domu, nie więcej ;x
Może i jestem wybredna, może nie. Jednak ma to być moja przygoda, MOJA.
i to na rok, więc też chcę postawić jakieś warunki ;)

Tak przy okazji odezwały się do mnie trzy rodziny!
Jedna z Zurichu, napisała gdyby mi nie wyszło w USA, to żebym wpadła do nich i że bardzo dużo podróżują, do USA też jadą i by mi załatwili wizę, bardzo fajna rodzina - ale nie będę opisywać, bo to nie mój cel ;)

Rodzina z USA z Richmond i maps.google mówią, że to 40 min od Waszyngtonu, dziewczynki mają 1,5 roku i 3,5 roku, rodzina podała, że samochód jest ponoć dostępny ale jeszcze nie wiem jak to wygląda :)

i rodzina z Baltimore, Maryland, dziewczynka ma 5 lat, tata jest dyrektorem muzeum, oni odpisali mi na maila i są okej, ale zastanawia mnie czy są 'prawdziwi' skoro proponują mi 500$ na tydzień ;o
Pewnie nie, ale zapytam się czy mogliby się zarejestrować w agencji w razie czego, jeśli odpowiedź będzie pozytywna to wiadomo, że można im ufać ;) w ich mieście żyje ponad 600 tys ludzi a do Waszyngtonu jest godzina drogi. ?


Polecam ustawić sobie stronę pajacyka jako stronę główną i codziennie raz klikać w brzuszek ;)
Nic wielkiego nie robisz, a pomagasz!